PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Kup pan Elewarr

Kup pan Elewarr Jaka przyszłość czeka Elewarr? fot. Adam Kliczek (zatrzymujeczas.pl; wikimedia)

Jaka przyszłość czeka Elewarr? Czy spółka jest niepotrzebna, a jej likwidacja zalecana przez NIK jest uzasadniona? Rząd postanowił, że ARR odda spółkę pod zarząd Ministerstwa Skarbu Państwa. Dalsza droga jest łatwa do przewidzenia: prywatyzacja. Nie wiadomo tylko, czy MSP będzie skłonne utworzyć najpierw holding spożywczy.



O tym, że dobrze jest kiedy indziej zboże kupić, a kiedy indziej sprzedać, wiedział – za sprawą doradcy, ale jednak – nawet Nikodem Dyzma. Miał też świadomość, że między tymi okresami trzeba zboże przechować, co kosztuje i wymaga magazynów, i że dobrze różnicować przy tym, czy sprzedaje się w kraju czy za granicę – bo to i odpowiada się za wyżywienie swoich obywateli, i wpływając na ceny stymuluje rozbudzenie życia gospodarczego w kraju.

Od czasów międzywojnia oczywiście sytuacja się zmieniła, ale pozostały główne potrzeby i obowiązki z nią związane. Zboże trzeba skupić, trzeba przechować i sprzedać w odpowiednim czasie, najlepiej z zyskiem.

Mając magazyny, można też świadczyć usługi przechowywania dla podmiotów komercyjnych oraz Agencji Rezerw Materiałowych. I w tym celu od 1992 roku działa Elewarr  Sp. z o.o., która jak sama się definiuje na swojej stronie internetowej, "jest samodzielnym podmiotem gospodarczym ze 100%-owym udziałem Agencji Rynku Rolnego".

Likwidować?

To samookreślenie nie jest nieistotne: charakter spółki ma znaczenie przy rozstrzygnięciu, czy podlega ona ustawie kominowej. Bo właśnie przekroczenie i omijanie jej zasad NIK podniosła wobec Elewarru po kontroli w 2011 roku i ponowiła ostatnio. A miało to skutki zasadnicze. Teraz ich nie ma.

W 2011 r. NIK stwierdziła, że członkom Zarządu Spółki przyznano wynagrodzenia w kwotach przekraczających limity dozwolone w ustawie kominowej. Łączna kwota wynagrodzeń nienależnie pobranych wyniosła 1.401,8 tys. zł.

W lipcu 2013 roku  natomiast opublikowano zapis rozmowy Władysława Łukasika, byłego prezesa ARR, i Władysława Serafina, szefa Kółek Rolniczych. Nepotyzm, niegospodarność, prywata i buta spółek podległych ARR, ujawnione w szczerej rozmowie panów Władysławów, doprowadziły do dymisji ministra Marka Sawickiego. 

W listopadzie 2013 roku prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia: Były wiceprezes ARR, będąc zobowiązany do nadzoru nad spółką Elewarr podlegającą pod ARR, przekroczył swoje uprawnienia w ten sposób, że działając w celu osiągnięcia korzyści dla Andrzeja Śmietanko, poprzedniego prezesa, tak aby umożliwić mu dalsze pobieranie wynagrodzenia z pominięciem ustawy kominowej, zatwierdził nowy regulamin organizacyjny Elewarru, którego skutkiem było m.in. utworzenie stanowiska dyrektora generalnego spółki – bez określenia jego zakresu obowiązków i wskazania zakresu odpowiedzialności, a także z pozbawieniem go kontroli ze strony rady nadzorczej i zgromadzenia wspólników w szczególności co do stosunku do umowy o pracę i przyznanego mu jednoosobowo wynagrodzenia. Za naruszenie art. 231 par. 2 kk byłemu wiceprezesowi ARR grozi od roku do 10 lat więzienia. Dotąd sąd nie wyznaczył terminu rozprawy.

Nie przeszkodziło to ministrowi Sawickiemu w powrocie na stanowisko, co nastąpiło w marcu 2014 r.

Tymczasem  opublikowany 3 czerwca br. raport NIK po rekontroli w spółce Elewarr zawiera stwierdzenia, że nie zrealizowano wniosków z kontroli w 2011 r. i kontynuowano zakwestionowane działania.

Prezes Agencji Rynku Rolnego nie podjął działań w celu wyegzekwowania nienależnie pobranych w latach 2008-2010 wynagrodzeń przez członków Rady Nadzorczej, Zarządu i Głównego Księgowego Spółki. Tym samym dopuścił do przedawnienia roszczeń w kwocie 1.401,8 tys. zł. Mało tego.  Prezes ARR ponownie – niezgodnie z ustawą kominową  –  zaakceptował wynagrodzenia dla członków Zarządu Spółki w kwocie 208 tys. zł. Stwierdzone przez NIK w kontroli sprawdzającej nieprawidłowości finansowe wyniosły tym razem 1.129,6 tys. zł (suma nienależnie pobranych wynagrodzeń przez członków Zarządu i członków Rady Nadzorczej Spółki). Tak więc „stwierdzone w wyniku obydwu kontroli NIK nieprawidłowości finansowe wyniosły łącznie 2.531,4 tys. zł”.

Wynagrodzenia to jednak nie wszystko.

Kontrola sprawdzająca ujawniła też, że udział spółki w rynku zbóż i rzepaku ulegał zmniejszeniu. Następowała dalsza dekapitalizacja jej majątku. W okresie 2010-2013 r.  średnioroczne wykorzystanie pojemności magazynowej spółki wyniosło około 40 proc. – o 10 proc. mniej niż  w latach 2007-2009. W 2013 r. udział Elewarr sp. z o.o. w przechowywaniu państwowych rezerw zbóż zmniejszył się o 7 proc. w stosunku do lat 2010-2012, kiedy to wynosił 79 proc. Istotnie zmalała też rola spółki w przechowywaniu zbóż stanowiących zapasy interwencyjne Unii Europejskiej.

W latach 2010-2012 mimo trudnej sytuacji ekonomicznej spółki nastąpił wzrost wynagrodzeń na stanowiskach kierowniczych, w tym dyrektora generalnego i dyrektorów oddziałów aż o 30 proc.

Wniosek NIK jest mimo to zaskakujący:

"Mając na uwadze malejącą rolę Spółki ELEWARR w stabilizacji rynku zbóż i rzepaku oraz brak poprawy nadzoru Prezesa Agencji Rynku Rolnego nad tą spółką, Najwyższa Izba Kontroli wnosi do Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi, aby w porozumieniu z Ministrem Finansów, rozważył przeprowadzenie postępowania likwidacyjnego i rozwiązanie ELEWARR sp. z o.o.".

Stało się jednak inaczej: premier przyjęła zapewnienia ministra Sawickiego, że Elewarr jest już w sytuacji dużo lepszej niż opisana przez NIK – wszak kontrola dotyczyła okresu sprzed półtora roku. I rząd pozostał przy rozwiązaniu wypracowanym na posiedzeniu z 26 maja, kiedy przyjął nowelizację ustawy o ARR zalecającą prywatyzację spółki.

Upublicznienie raportu NIK nastąpiło więc już po przyjęciu tej nowelizacji, ale raport datowany jest 15 kwietnia, rząd znał go zatem w momencie przyjmowania decyzji o prywatyzacji.

Prywatyzować!

Cały problem w tym, że do dziś (13 czerwca) nie opublikowano projektu ustawy, rzekomo przyjętego przez rząd na posiedzeniu 26 maja. Musimy więc poznać ją „z drugiej ręki”. Jak podało Centrum Informacyjne Rządu, przyjęto przedłożony przez ministra rolnictwa projekt ustawy o zmianie ustawy o Agencji Rynku Rolnego i organizacji niektórych rynków rolnych oraz niektórych innych ustaw, a w nim: „Jedną z ważnych zmian jest możliwość zbywania akcji spółek lub udziałów w spółkach zajmujących się działalnością związaną z obrotem i przechowalnictwem zbóż. Proponuje się, by w terminie 4 miesięcy od wejścia w życie znowelizowanych przepisów ustawy o ARR – udziały w spółkach i akcje ww. spółek Agencja Rynku Rolnego przekazała ministrowi Skarbu Państwa”.

A co zrobi minister skarbu z Elewarrem? Tak widział sytuację wiceminister Tadeusz Nalewajk, który 8 maja w piśmie do sekretarza Rady Ministrów tak rekomendował rządowi przyjęcie przedkładanych rozwiązań:

„Przedstawiając powyższe, zwracam się również z prośbą o przyjęcie zmian do projektu ustawy (pełny tekst wraz z uzasadnieniem w załączniku), w wyniku których Agencja Rynku Rolnego może nabywać i obejmować udziały lub akcje w spółkach prawa handlowego za zgodą ministra właściwego do spraw rynków rolnych oraz ministra właściwego ds. finansów publicznych.

Jednocześnie Agencja Rynku Rolnego będzie mogła zbywać posiadane akcje spółek i udziały w spółkach o profilu działalności wiązanej z obrotem i przechowalnictwem zbóż grupom producentów rolnych utworzonym zgodnie z przepisami o grupach producentów rolnych i ich związkach oraz o zmianie innych ustaw – dla produktu ziarno zbóż oraz uznanym organizacjom producentów zbóż i zrzeszeniom takich organizacji.

W przypadku spółek akcyjnych lub spółek z graniczoną odpowiedzialnością, których statuty lub umowy zawierają przepisy przyznające akcjonariuszom lub wspólnikom prawo pierwszeństwa nabycia akcji lub udziałów, Agencja będzie zbywać akcje lub udziały zgodnie ze statutem lub umową spółki.

W przypadku, gdy akcjonariusze lub wspólnicy spółek nie skorzystają z prawa pierwszeństwa nabycia wszystkich oferowanych akcji lub udziałów, pozostałe do zbycia akcje lub udziały w tej ofercie Agencja Rynku Rolnego zaoferuje osobom uprawnionym niebędącym akcjonariuszami lub wspólnikami spółek”.

Czyli cała operacja miała polegać na prywatyzacji prowadzonej przez ARR – jak chciało MRiRW. To nic nowego. Już przed rokiem podobne zamiary przedstawiało wobec spółek podległych ANR, o czym dalej.

Jak wynika z odpowiedzi wiceministra Nalewajka z 25 maja (czyli w przeddzień posiedzenia rządu, na którym przyjęto projekt), MSP chciało jednak przejęcia Elewarru i to szybkiego. Ale Nalewajk przekonuje  w odpowiedzi m.in., że nie jest możliwe skrócenie terminu na przekazanie przez ARR akcji lub udziałów w spółkach „z 4 miesięcy do 14 dni z uwagi na szczególny charakter tych spółek. Projektowana obecnie ustawa prawdopodobnie wejdzie w życie w okresie żniw. (…) Mając na uwadze instrumenty finansowe związane z możliwością uruchamiania kredytów jak również stosowane zabezpieczenia, przekazanie akcji lub udziałów w okresie żniw i intensywnego ich skupu nie jest wskazane”.

Ale ostatecznie to Ministerstwo Skarbu ma przejąć spółkę Elewarr, poczeka na to 4 miesiące.

Ofiara przyjęta?

Raport NIK odnosi się do lat przeszłych, nieprawidłowości już usunięto. Spółka nie jest „kominowa” i nie dotyczą jej ograniczenia wynagrodzeń, potencjał Elewarru jest wykorzystywany należycie – dowiedzieliśmy się od premier rządu kilka dni po opublikowaniu raportu NIK. I będzie prywatyzacja, a nie likwidacja spółki.

Czy oddanie tak cennej spółki pod zarząd innego ministra przyszło łatwo MRiRW?

W tle tych wydarzeń są jeszcze spory między PSL a CBA. Poseł PSL Jan Bury i szef CBA Paweł Wojtunik mają sobie dużo do zarzucenia. Wspólnym mianownikiem tych spraw są też interesy posła Burego: „Spółka, w której udziały ma Jan Bury, przewodniczący klubu parlamentarnego PSL i były wiceminister skarbu, zarabia miliony na zleceniu od państwowej Agencji Rezerw Materiałowych, która  podlega Jackowi Bąkowskiemu (był w radzie nadzorczej spółki Elewarr)” – donosiła prasa już kilka lat temu, ale bez sfinalizowania i wyciągnięcia wniosków. Dodajmy jeszcze, że ARM podlega ministrowi gospodarki – wicepremierowi PSL Januszowi Piechocińskiemu. Koalicja się chwieje z ARM w tle? I kto zna wszystkie taśmy? Kto i co zdąży załatwić przed ich ujawnieniem i przed wyborami? Tego wciąż nie wiadomo.

Zanim się okaże, można się zastanawiać nad motywacją postępowania wobec Elewarru.

Minister Sawicki sugestię NIK dotyczącą likwiadacji ocenił podczas debaty przedżniwnej w MRiRW 12 czerwca jako motywowaną pozamerytorycznie, sugerując, że być może duży inwestor zagraniczny jest gotowy przejąć spółkę.

Minister Sawicki twierdzi też, że postanowiono lepiej: przekazać akcje Elewarru do MSP „w celu budowy narodowego holdingu spożywczego, w skład którego wchodziłyby m.in. Krajowa Spółka Cukrowa (KSC) czy rynki hurtowe”.

Ma to ponadto nie wykluczać prywatyzacji – taki holding byłby więc jednak tylko trochę „narodowy”… A czyj najbardziej? Podczas debaty przedżniwnej zorganizowanej w MRiRW Sawicki deklarował chęć dopuszczenia grup rolników do podziału tego tortu. Czy i kogo będzie jednak stać na taką inwestycję? Czy nie lepiej mówić o dzierżawie? – sugerowali zabierający głos rolnicy. Tylko wtedy pozostaje jeszcze jeden problem: podzielony Elewarr staje się jeszcze mniej znaczącym podmiotem na rynku, ot, jednym z bardzo wielu prywatnych posiadaczy zbiornika na zboże, bez wpływu na rynek.

A czy wpływ Elewarru na rynek jest możliwy i potrzebny?

Handel zbożem jest nieopłacalny?

Co zrobić z Elewarrem? Likwidować, prywatyzować, włączyć do holdingu i wtedy prywatyzować? A może jednak naprawić i używać w celu, do jakiego został powołany? Tego wątku nie podejmują rządzący – narzędzie, jakim jest spółka, wydaje im się zbędne, a cele, dla jakich została powołana – nie istnieją.

Pytaliśmy w NIK, dlaczego nie zaleca się usunięcia nieprawidłowości i wykorzystywania spółki w celu, do jakiego została powołana. Odesłano do raportu. Czy raport odpowiada na to pytanie? Raczej nie, skoro nawet minister Sawicki dopatruje się podtekstu w tym zaleceniu. Sawicki w swoim wystąpieniu podczas debaty przedżniwnej przekonywał też, że to, czy Elewarr będzie przekazany do MRiRW czy MSP, jest bez znaczenia – MR ma z nim tylko kłopot i odpowiedzialność.

Czy rzeczywiście jest tak, jak chce minister? Miało przecież być inaczej. I to nie tylko w kontekście spółek zbożowych.

Już przed rokiem w sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi prezes Agencji Nieruchomości Rolnych, ale i obecny przewodniczący rady nadzorczej Elewarru Leszek Świętochowski informował o powołaniu zespołu, który miał przygotować prywatyzację spółek podległych ANR.

Jak tłumaczył Świętochowski, ANR nie chce przekazać udziałów tych spółek do Skarbu Państwa, gdyż wtedy Ministerstwo Rolnictwa traci wpływ na to, co się będzie z nimi działo. Pomysł jest inny: Rada Ministrów miałaby wyrazić zgodę na prywatyzację tych spółek przez resort rolnictwa. Ten zrobiłby to lepiej niż resort skarbu: zadbałby np., aby ziemia wzmocniła okoliczne gospodarstwa rodzinne, żeby zapewnić załogom pakiet socjalny. Jako kłopotliwe ocenił prezes przekazanie udziałów pracownikom.

– Przede wszystkim chcę powiedzieć, że ustawa z 19 października 1992 r. nakłada na Agencję obowiązek dbania o majątek Skarbu Państwa, majątek jako całość – mówił. – Szczególna delegacja Agencji jest do wykonywania praw z udziałów jako właściciel, czyli de facto musimy dbać o majątek Skarbu Państwa i czuwać, żeby nie doprowadzić, w skrócie mówiąc, do jego upadłości i przejedzenia w niektórych sytuacjach. Mając na uwadze cel, jaki powinna realizować ANR oraz również kolejne wyniki kontroli, których NIK dokonuje systematycznie w sposób planowany, jak również w wyniku inicjatywy własnej NIK czy innych sugestii, NIK nam zasugerował, że Agencja powinna wzmóc nadzór właścicielski nad spółkami strategicznymi, szczególnie przeprowadzając analizę ich strategiczności, celów i funkcji, jakie pełnią w systemie postępu biologicznego, postępu hodowlanego w polskim rolnictwie. Mając na uwadze te ustawowe zadania, jak również sugestie NIK, kierownictwo Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi 20 marca 2014 r. odbyło posiedzenie. Na podstawie tego posiedzenia minister wydał zarządzenie powołujące Zespół do spraw spółek hodowli roślin oraz hodowli zwierząt gospodarskich o szczególnym znaczeniu dla polskiego rolnictwa. W wyniku pracy tego Zespołu, wielokrotnych analiz, został opracowany projekt uchwały w sprawie wyrażenia zgody na zbycie udziałów w niektórych spółkach.

Prezes ANR dowodził też, że MRiRW zrobi prywatyzację lepiej niż MS:

–        Nie chcemy doprowadzać w wyniku tych prac do przekazania udziałów w tych spółkach poprzez wykreślenie ich z rozporządzenia ministra i przekazanie udziałów ministrowi Skarbu Państwa, gdyż wtedy sektor rolny, czytaj: minister rolnictwa, jak i Agencja, traci całkowity wpływ na to, co się będzie z tymi spółkami działo. Dotychczasowa praktyka przekazania tych udziałów ministrowi Skarbu Państwa powodowała, że natychmiast następowała prywatyzacja tych spółek. Chcemy, żeby efektem pracy tego zespołu było opracowanie projektu uchwały Rady Ministrów, w którym Rada Ministrów wyraziłaby zgodę na dokonanie przekształceń, prywatyzację tych spółek przez resort rolnictwa oraz na zbycie udziałów. 

Czyli tak czy inaczej – prywatyzacja. Pytanie tylko, kto i jak ją przeprowadzi. Czy można powiedzieć, że wybory pokrzyżowały plany i obserwujemy koalicyjne chaotyczne remanenty?

Z pewnością opozycja, szykująca się do jesiennego przejęcia władzy, ma i na Elewarr inny pogląd.

Jak mówi europoseł Janusz Wojciechowski, istnienie Elewarru jest niezbędne, a jego magazyny na ponad 640 tys. ton państwo powinno wykorzystywać tak, aby działać stabilizacyjnie na rynku, zwłaszcza po żniwach. Stabilizacja taka jest oczywiście możliwa pod warunkiem, że państwo z posiadanego narzędzia korzysta.

–        Chce go i go używa – mówi europoseł. – Elewarr tego nie spełniał. Taki jak teraz nie jest potrzebny, ale nie trzeba go likwidować, tylko zrobić porządek, aby działał na rzecz stabilizacji. Jest państwowy podmiot, który może działać, może płacić rolnikom uczciwe ceny. Trzeba spowodować, aby uczciwie skupował zboże. Elewarr teraz nie zajmuje się skupem. Minister rolnictwa powinien mieć to narzędzie i wykorzystywać je do stabilizacji rynku.

Co może Elewarr?

NIK w swoim raporcie zwraca uwagę na nieprawidłowe wykorzystanie Elewarru i zaniechanie działań, do których powołano spółkę: „Prezes Agencji Rynku Rolnego oraz Zarząd Spółki nie podjęli po zbiorach w 2013 r. efektywnych działań wspomagających skup zbóż i rzepaku. Działania Agencji oraz ELEWARR sp. z o.o. polegały wyłącznie na informowaniu producentów zbóż o prowadzeniu skupu zbóż i rzepaku, potencjale przechowalniczym Spółki oraz jej rzetelności przy realizacji płatności. Agencja Rynku Rolnego nie wydawała ELEWARR sp. z o.o. wytycznych w tym zakresie.

Przyczyną marginalnego wpływu ELEWARR sp. z o.o. na ceny skupu stosowane przez inne podmioty był niewielki udział Spółki w rynku zbóż, który szacowany był przez Zarząd Spółki na około 0,8%–1%, a także w rynku rzepaku (do 2%). Spółka natomiast, jak wyjaśnił Prezes ELEWARR sp. z o.o., mogła prowadzić działania tylko na zasadach komercyjnych. Malejący udział Spółki w przechowywaniu państwowych rezerw zbóż i w przechowywaniu zbóż stanowiących zapasy interwencyjne Unii Europejskiej oraz marginalny udział Spółki w rynku zbóż i rzepaku spowodował, że Spółka utraciła znaczenie podmiotu stabilizującego sytuację na tym rynku”.

Zdaniem NIK, Elewarr w 2013 r. przynosił straty, a „osiągnięty w latach 2010-2012 zysk uzyskany był głównie w wyniku działalności finansowej, a nie z tytułu działalności podstawowej Spółki”.

Skup zbóż jest nieopłacalny? Państwo nie potrzebuje zapasów, rezerw i wpływu na rynek zbóż? Czy i komu go wobec tego odda? I jak na tym wyjdziemy jako wspólnota? Bo że przejmujący Elewarr skorzystają, to niewątpliwe. Czy potrzebny jest holding – i jaki? Czy ktoś uwzględni interes rolników? Czego nie zdążyła załatwić odchodząca koalicja? Dlaczego o tym nie dyskutujemy, tylko jesteśmy zaskakiwani przez ogłoszanie faktów dokonanych?

Zdaniem ministra rolnictwa przekazanie Elewarru pod zarząd MSP poprzedza przyłączenie tej spółki do projektu budowy narodowego holdingu spożywczego, w skład którego wchodziłyby m.in. Krajowa Spółka Cukrowa (KSC) czy rynki hurtowe. Ma to nie wykluczać prywatyzacji.

Problem w tym, że dla Krajowej Spółki Cukrowej to żadna propozycja. Plantatorzy buraka cukrowego obawiają się takiej wspólnoty. Ich zdaniem może ona tylko zaszkodzić holdingowi, a nie wzmocnić tworzące go podmioty.

– Elewarr to spółka w upadłości – zauważa Kazimierz Kobza, dyrektor biura zarządu Krajowego Związku Plantatorów Buraka Cukrowego. – Zarówno KSC, jak i Elewarr są przed prywatyzacją. Trzeba je prywatyzować osobno. Niech Elewarr kupią najpierw plantatorzy zbóż. Proponowaliśmy to pani premier i ministrowi rolnictwa. Niech Elewarr będzie sprywatyzowany i niech najpierw poradzi sobie z własnymi problemami, a dopiero potem tworzy holding. KSC ma własne problemy. Nie możemy się doczekać zasad prywatyzacji i adekwatnej do naszej obecnej sytuacji wyceny akcji. Po zniesieniu kwot zawirowania na rynku mogą być potężne. Połączenie naszych problemów z problemami Elewarru nie wróży dobrze takiemu holdingowi, dlatego jesteśmy temu przeciwni.

Umiejętność kierowania polega na umiejętności natychmiastowej decyzji – mawiał bohater Dołęgi-Mostowicza. Dodajmy: dobrze, żeby była to decyzja trafna.

Pełna wersja artykułu z najnowszego numeru 7/2015 Farmera. 

 

 

 

 

 

 

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (9)

  • normalny rolnik 2015-11-19 19:11:09
    tak inzynierze koniecznie ze stanowiskami dla kolesiów najlepiej kumpli Burego i PSL,licze na to ze PiS posadzi połowę chłopstwa do kryminału
  • Rolnik 2015-11-19 18:51:27
    Nie daj Boże sprzedawać E LEWAR Prywatyzacja z polskimi rolnikami bo inaczej łapy poucinać
  • Inż 2015-07-06 14:08:10
    Trzeba powołać państwowyPolskiHolding Spożywczy - PHS. W sład wejdzie Elwarr i Krajowa Spółka Cukrowa !!! Do tego należy doączyć nie dokończoną Morską Bazę Zbożową z elewatorami w Porcie Północnym w Gdańsku ,dla statków 15,,000 ton nośności !!!
  • z.. 2015-07-03 06:24:55
    Starannie układam cegłę po cegle (jak moi dziadkowie)...aktualnie remontuję stary dom.....ale czy dobre zrobiłam założenia....... klimat się zmienia.
    Materia domu nie najgorsza, solidna....wymieniam też komin w lecie ..by nie brakło ciepła domu.....
    Pozdrawiam tych co MAJĄ swój dobry komin....i lubią budować.

    Coraz więcej tych co się ogrzewają przy cudzych kominach.....
  • psychiatra 2015-07-02 23:09:38
    Baca idz do lekarza jestes powaznie chory.
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.90.86.231
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.