Jego zdaniem pozwoliłoby to na konkurencję z hipermarketami oraz zapewniłoby zbyt rolnikom.

- Polityka historyczna nie może mieć wpływu na codzienne życie mieszkańców wsi i miast. Zasadne jest odbudowanie kontaktów handlowych ze Wschodem Europy. Pozwoli to na eksport naszych towarów, otworzy możliwości w rolnictwie oraz przetwórstwie rolno-spożywczym. W momencie, w którym Polacy coraz silniej czują związek ze swoim krajem, musimy w sposób bezpośredni i widoczny uwydatnić to, które artykuły żywnościowe są polskiej produkcji. Będziemy w ten sposób mogli bezpośrednio i aktywnie wspierać polskie rolnictwo i przemysł rolno-spożywczy. (...) - mówił poseł.

Odniósł się też do sprzedaży bezpośredniej.

- W sprzedaży bezpośredniej dobrym rozwiązaniem byłyby spółdzielnie zrzeszające rolników. Te spółdzielnie w porozumieniu z jednostkami samorządu terytorialnego powinny tworzyć tzw. centra sprzedaży bezpośredniej. Udział w ich tworzeniu i zarządzaniu nimi miałyby spółdzielnie, jak też jednostki samorządu terytorialnego. Skrótowo: takie centrum byłoby podzielone na dwie części - część kontraktacyjną, którą zarządzałaby spółdzielnia rolników, co nie doprowadzałoby do nadużyć, zaś drugą częścią handlową zarządzałaby jednostka samorządu terytorialnego przy współpracy ze spółdzielnią, co dotychczas ma miejsce w przypadku wielu placów targowych. Jednostka samorządu terytorialnego będzie finansować większą część inwestycji przy wsparciu budżetu centralnego (...). Dokładniejszy projekt tego rozwiązania przedstawię w komisji rolnictwa - zapowiadał poseł.

Zobacz więcej na portalu dlahandlu.pl