– Pragniemy zaznaczyć, że już obecnie obowiązujący poziom kontyngentu przysparza polskim producentom wiele problemów – napisał Marian Sikora, przewodniczący rady FBZPR, w jednobrzmiących listach, które trafiły do biura komisarza Hogana, komisarz Malmstrom i Pekki Personena, szefa Copa-Cogeca. Redakcja otrzymała kopie tych listów.

Przewodniczący apeluje o niezwiększanie kontyngentu bezcłowego na import pszenicy, kukurydzy i jęczmienia z Ukrainy. Sikora alarmuje, że docierające z Ukrainy zboże ma niską cenę, która destabilizuje polski rynek, zwłaszcza w sytuacji obniżonego poziomu opłacalności produkcji zbóż w Polsce. – Zwiększanie ilości taniego ziarna wchodzącego na nasz rynek może prowadzić wiele gospodarstw do sytuacji głębokiego kryzysu – napisał Marian Sikora w dopisku do listu szefa Copa-Cogeca.

Federacja krytykuje starania Coceral, która dąży do zwiększenia kontyngentu. – Naszym zdaniem doprowadzi to do jeszcze bardziej niekorzystnych zmian na rynku zbóż, nie tylko polskim – napisał Sikora. Zdaniem Federacji, do tworzenia kontyngentów bezcłowych można dopuścić tylko w sytuacji głębokiego nieurodzaju w Unii Europejskiej. Powinny one mieć wówczas charakter ściśle ukierunkowany, czyli docierać bezpośrednio do państwa dotkniętego nieurodzajem. W innym wypadku duża ich część trafia do Polski, jako kraju sąsiadującego z Ukrainą, twierdzą przedstawiciele związku. Federacja Branżowych Związków Producentów Rolnych zrzesza 28 krajowych organizacji hodowców i producentów rolnych.