"Jeżeli nie stworzymy systemu wzajemnego organizowania się, to sytuacja rolników będzie się pogarszała. Chcemy wspomóc grupy producenckie poprzez łatwiejszy dostęp tych grup do środków z Unii Europejskiej" - powiedział podczas Forum minister Sawicki.

Według ministra w pierwszej kolejności dopłaty z UE dostaną tylko te firmy, które mają długoletnie kontrakty na dostawę produktów rolnych oraz te, których udziałowcami są producenci.

"Pamiętajmy, że grupy producenckie i stowarzyszenia rolników, które przetwarzają produkowane przez nich towary, mają niższe koszty i czerpią zyski nie tylko ze sprzedaży płodów, ale także z ich przetwarzania" - dodał Sawicki.

Minister z zaskoczeniem przyjął informację podaną w trakcie Forum, że brak jest rozporządzeń ministra rolnictwa w sprawie choroby Aujeszkyego. Informację taką przekazał w piątek w Poznaniu przedstawiciel wojewódzkiego lekarza weterynarii.

"Ja chcę to sprawdzić, jeśli takich rozporządzeń nie ma, to jutro już nie będzie obecnego dyrektora departamentu weterynarii (w ministerstwie rolnictwa - PAP). Bo ja od dwóch miesięcy mam informację, że wszystkie konieczne rozporządzenia są" - stwierdził Sawicki.
Minister Sawicki uczestniczył w Wielkopolskim Forum Rolniczym z udziałem przedstawicieli organizacji rolniczych, producentów i władz samorządowych - zorganizowanym przez Urząd Marszałkowski Województwa Wielkopolskiego.

"Problemy rolnictwa w Wielkopolsce odczuwane są najbardziej - bo jest to województwo o jednej z wyższych kultur gospodarki rolnej w Polsce" - powiedział gospodarz spotkania, wicemarszałek województwa wielkopolskiego Wojciech Jankowiak.

Spotkanie odbywało się w gorącej atmosferze. Rolnicy, protestujący przeciwko niskim cenom skupu płodów rolnych, przynieśli na salę obrad nagrobek, na którym napisano: "Żywią, bronią i umierają".

"Sytuacja polskiego rolnictwa jest tak dramatyczna, jak ten nagrobek, który tu przynieśli koledzy rolnicy" - powiedział podczas spotkania delegat na Krajową Radę Izb Rolniczych Andrzej Frąckowiak.

Źródło: PAP