Wojciech Gromada broni swoich racji i zapowiada, że z produkcji oscypka nie zrezygnuje.

Kontrola z Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno Spożywczych z Krakowa w bacówce Wojciecha Gromady pojawiła się w ubiegłym roku. Jak się okazało baca wyrabiał oscypki nie mając certyfikatu.

Na nic zdały się tłumaczenia zajmującego się wypasem owiec od ponad 30 lat górala, że oscypki robił dla siebie. Sprawa trafiła do prokuratury i sądu. I choć w bacówce znaleziono 11 oscypków, sąd wydał surowy wyrok.

Kara surowa, ale według niektórych słuszna. Bacowie wiele lat walczyli o zarejestrowanie oscypka w Unii Europejskiej. A teraz, gdy jest chronionym produktem, prawo jest równe wobec wszystkich.

Sprawa Wojciecha Gromady nie jest pierwszą związaną z produkcją podrabianych oscypków, jaką zajmowała się prokuratura.

Ze względu na małą szkodliwość czynu,  były umarzane. Wojciech Gromada broni swoich racji i zapowiada, że z produkcji oscypka nie zrezygnuje, a od wyroku zamierza się odwołać.