Największa w regionie świętokrzyskim stadnina należąca do Agencji Nieruchomości Rolnych ma 400 koni. Około 120 to arabskie klacze, a 15 - ogiery rozrodowe tej rasy. W 2012 roku w Michałowie przyszło na świat 89 źrebiąt. Około 40 koni ze stadniny stale uczestniczy w wyścigach.

- Ten rok był dla nas bardzo dobry, jeśli idzie o udział w wystawach. W grudniu na XXXIII Czempionacie Świata Koni Arabskich Czystej Krwi w Paryżu na siedem wystawionych przez nas koni, aż sześć zdobyło złote i srebrne czempionaty. Najbardziej spektakularne sukcesy odniosła w tym roku dwuletnia klacz Wieża Mocy, która zdobyła cztery cenione tytuły, w tym czempionaty świata i Europy. Nasz drugi tegoroczny rekordzista to gniady dwuletni ogier Equator, który zebrał pięć tytułów, w tym wiceczempionat świata i czempionat Europy - powiedział dyrektor Białobok. Dodał, że dla hodowli cenne są nagrody młodych koni, a tych michałowskie araby w tym roku zdobyły aż 55.

Rekordową cenę stadnina uzyskała za gniadą klacz Ejrene, która podczas sierpniowej Aukcji Pride of Poland w Janowie Podlaskim została sprzedana za 440 tys. euro i stała się własnością ośrodka Ajman Stud w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Dołączyła tam do pochodzącej z Michałowa klaczy Kwestury, która w 2008 roku została sprzedana za najwyższą w dziejach polskich hodowli koni sumę 1 mln 125 tys. euro.

- W tym roku w branży widać jednak kryzys, bo średni hodowcy kupują ostrożniej i ceny na aukcjach są stosunkowo niskie. Sprzedaliśmy łącznie blisko 100 koni, ale kwotowo udało nam się uzyskać połowę tego, co w poprzednich latach za podobną liczbę klaczy i ogierów - dodał dyrektor Białobok.

Większość koni ze świętokrzyskiej stadniny trafiła do hodowli w Emiratach Arabskich, Katarze i Dubaju. W tym roku po raz pierwszy konie kupili rosyjscy hodowcy, co daje szanse na zdobycie nowego rynku. Cztery trafiły również do Wielkiej Brytanii do stajni Shirley Watts, żony perkusisty Rolling Stones, która jest wielbicielką polskich arabów.

Stadnina w Michałowie istnieje od 1953 roku, ale konie z niej pochodzące mają udokumentowane drzewa genealogiczne od przełomu XVII i XIX wieku. Obecnie źrebięta w rodowodach mają wpisywane nie tylko pochodzenie, ale również grupy krwi i kody DNA.