Przemysł spożywczy w zdecydowanej większości jest już w rękach prywatnych. W zasobie skarbu państwa pozostały jeszcze tylko mówiąc wprost resztówki. Wiele z nich to firmy w kiepskiej kondycji finansowej. Znalezienie inwestora to dla nich jedyna szansa na przetrwanie.

Krzysztof Żuk: problemem jest zainteresowanie inwestorów, jeśli będą, to prywatyzacja będzie szybka jeśli nie, to poczekamy. Z 47 firm znajdujących się w rekach państwa kilkanaście może trafić do grup producentów rolnych oraz ich związków. Krzysztof Żuk: część spółek z otoczenia rolnictwa powinny być prywatyzowane z udziałem grup producenckich.

Cena za spółki ma być rynkowa, ale pierwszeństwo w zakupie mają dostać rolnicy. Jednak także tu największą barierą może być zainteresowanie takimi inwestycjami, a raczej ich brak. Najlepszym tego przykładem może być nieudana próba prywatyzacji przemysłu ziemniaczanego przez rolników.

Źródło: Agrobiznes/Witold Katner

Podobał się artykuł? Podziel się!