Bruksela na promocje żywności daje połowę wartości projektu. 30% dorzuca nasz rząd, a pozostałe 20% muszą zebrać przedsiębiorcy. I zebranie tych 20% zawsze było największym problemem. Ustawa rozwiązuje ten problem.

Piotr Ziemann – Stowarzyszenie Rzeźników i Wędliniarzy RP jest przekonany, że nowe programy unijne, które mają być zaakceptowane przez UE już będą korzystały z tego 20% wkładu.

Niestety przedsiębiorcy znów muszą ścigać się z czasem. Aby do listopada złożyć wnioski o dofinansowanie z Brukseli, w Warszawie trzeba zdążyć dokończyć procedury przewidziane w ustawie.

Gdy Prezydent ją podpisze, minister rolnictwa musi wydać dwa rozporządzenia wykonawcze. Potem przedsiębiorcy musza dogadać się w sprawie 9 powołanych do życia ustawą funduszy promocyjnych.

Jerzy Wierzbicki – Polskie Zrzeszenie Producentów Bydła Mięsnego: do września, października trzeba zdążyć. Jak się nie zdąży to w przyszłym roku nie będzie można realizować, w tych komitetach, które nie zdążą ustawy.

Szacuje się, że dzięki ustawie co roku na promocje polskiej żywności w kraju i zagranicą będzie można przeznaczyć około 35 milionów złotych.



Źródło: Agrobiznes/ W. Katner