- Mieliśmy nadzieję, że ośrodki doradztwa rolniczego przejdą w gestię izb rolniczych. Do tego się przygotowywaliśmy przez kilka lat łącznie z ludźmi, którzy w terenie mieli pełnić rolę koordynatorów tej pomocy. Natomiast z chwilą przejścia ośrodków doradztwa pod zarząd urzędów marszałkowskich - koncepcja zmienia się. Nie stać nas będzie, aby tworzyć konkurencyjne biura. Po drugie, jest nas mniej, a po trzecie, teraz stajemy bardziej w pozycji "reprezentanta doradzającego" niż tego, który bezpośrednio pomaga rolników – mówi Herbert Czaja, prezes Izby Rolniczej w Opolu. – Teraz działalność izby będzie bardziej skupiała się na pracy fachowców w biurze centralnym. To jednocześnie nowa wizja izby jako instytucji, do której rolnicy mogą kierować swoje problemy, pytania i oczekiwać odpowiedzi.

Źródło: farmer.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!