Komisja Europejska zapowiedziała zniesienie kwot od kwietnia 2015 r. Polska była przeciwna takiej decyzji, nie miała jednak wsparcia w innych krajach. Jednocześnie w UE przygotowywany jest pakiet pomocowy dla producentów mleka.

Broś, który uczestniczy w debacie PAP "Perspektywy rozwoju polskiego rynku mleka po zniesieniu kwot mlecznych", zwrócił uwagę, że popyt na artykuły mleczarskie rośnie, a Polska nie do końca wykorzystuje swoje moce produkcyjne.

Według prezesa Krajowego Związku Spółdzielni Mleczarskich (KZSM), po zniesieniu kwot mlecznych niezbędne będą inne mechanizmy wsparcia dla sektora przetwórczego. Ocenił, że nie do przyjęcia jest sytuacja, by np. cena interwencyjna na masło była od 8 lat ta sama. Ponadto konieczne są też - jego zdaniem - dopłaty eksportowe. "Na to środków w zasadzie nie ma. Mają być one uruchamiane w sytuacjach kryzysowych. Problemem jest to, że nie ma definicji takich sytuacji" - podkreślił. Jak mówił szef KZSM, dopłaty eksportowe wyprowadziły wcześniej polską branżę mleczarską z kryzysu.

Broś zaznaczył, że branża oczekuje od Komisji Europejskiej, by jasno określiła te mechanizmy.

Prezes Spółdzielni Mleczarskiej Spomlek Edward Bajko ocenił z kolei, że limitowanie produkcji mleka wcale nie stabilizuje jego cen. "Jeżeli chcemy coś administracyjnie stabilizować, to musimy równoważyć popyt i podaż" - podkreślił. Jak dodał, ceny na polskim rynku zależą od tego, co dzieje się na świecie.

Również wiceprezes Spółdzielni Mleczarskiej Ryki Grzegorz Kapusta mówił o tym, że potrzebne są mechanizmy wsparcia rolników i branży mleczarskiej po likwidacji kwotowania w sytuacji kryzysu. "Rolnicy i branża czuliby się lepiej, gdyby były zarezerwowane środki w sytuacji kryzysu" - powiedział.

Kapusta odniósł się też do tzw. pakietu mlecznego, który ma obowiązywać po zniesieniu kwot. Jego przepisy m.in. umożliwią organizacjom zrzeszającym producentów mleka negocjowanie - w ich imieniu - odpowiednich cen sprzedaży surowego mleka. Według niego, takie zrzeszenia są niepotrzebne w przypadku spółdzielni mleczarskiej, ponieważ jej głównym celem jest maksymalizacja ceny płaconej za mleko.