Zakłady wędliniarskie startowały w czterech kategoriach: wielkopolska biała parzona, szynka rolka, wędzonka krotoszyńska i kiełbasa polska wędzona. Jak powiedział PAP Jacek Marcinkowski ze Stowarzyszenia Rzeźników i Wędliniarzy RP, nie wszystkie zakłady dostały certyfikaty na cztery produkowane wędliny.

Zdarzały się uchybienia. Np. kiełbasa biała parzona nie może być peklowana. Po przekrojeniu nie powinna być różowa, tylko szara. W niektórych szynkach zdarzały się dodatki niemięsne. Kiełbasa polska była tak mocno rozdrobniona jak metka" - wymieniał błędy Marcinkowski.

W połowie lutego, jak co roku przed świętami Wielkanocy, wędliny zgłoszone przez producentów oceniali konsumenci, oraz fachowcy z Akademii Rolniczej i praktycy wędliniarstwa.

Jury sprawdzało, czy wędliny są przygotowane w oparciu o tradycyjne receptury, z zastosowaniem odpowiedniego mięsa, przypraw i przy użyciu zgodnych z przepisem technologii. Zakazane było używanie jakichkolwiek syntetycznych dodatków.

Jak dodał przedstawiciel Stowarzyszenia Rzeźników i Wędliniarzy, akcja certyfikacyjna pomaga producentom podnosić jakość wyrobów, a konsumenci mogą sobie przypomnieć smak tradycyjnych, regionalnych smakołyków. Ma to również służyć promocji lokalnych wędlin przed świętami Wielkanocy.

"Poprzez naszą akcję i dzięki informacjom w mediach wzrasta popularność wielkopolskich wędlin. Coraz częściej pojawiają się one na wielkanocnych stołach w całym regionie" - powiedział Marcinkowski.

Wyróżnione zakłady mogą się posługiwać certyfikatami na nagrodzone wędliny przez rok - do następnej akcji certyfikacyjnej.

W ciągu roku komisja certyfikacyjna przeprowadzi kontrole nagrodzonych zakładów, czy utrzymują one wysokie standardy produkcji.

Źródło: PAP