"Minister rolnictwa nie jest w stanie sam rozwiązać problemów rolników. Potrzebny jest minister finansów i dobra wola rządu i premiera" - powiedział PAP szef Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych Rolników i Organizacji Rolniczych (OPZZRiR) Sławomir Izdebski.

"Domagamy się spotkania z premierem i to już w przyszłym tygodniu, o ile to będzie możliwe. Jeśli nie będzie żadnej deklaracji ze strony premiera, to na początku marca odbędzie się protest-niespodzianka" - dodał Izdebski.

Izdebski jest przekonany, że premier nie zechce dopuścić do tego, żeby rolnicy spotkali się na ulicy. "Uważamy, że skoro mógł spotkać się z nauczycielami, pielęgniarkami, to rolnicy też są grupą społeczną, która zasługuje na spotkanie" - powiedział. "Dajemy tydzień na ustalenie oficjalnego spotkania z premierem" - dodał.

Pilnego spotkania z premierem zażądał też Związek Zawodowy Rolników Rzeczpospolitej "Solidarni". "Sytuacja z polskim rolnictwie jest tragiczna, a w szczególności hodowców trzody chlewnej i drobiu. Drastyczny spadek cen wieprzowiny i drobiu doprowadza do bankructwa tych gospodarstw" - napisał w liście do premiera przewodniczący "Solidarnych" Marian Zagórny. Z listu wynika też, że Zagórny chce wyjaśnienia doniesień do prokuratury o podejrzeniu nielegalnego wwozu na teren Polski wieprzowiny i drobiu.

Zagórny zarzucił ministerstwu rolnictwa i służbom rządowym opieszałość w wyjaśnianiu doniesień o nielegalnym napływie wieprzowiny z USA i Bazylii. Wiceminister rolnictwa przekazał 1 lutego br. pismo do szefa ABW Krzysztofa Bandaryka oraz prokuratora generalnego Zbigniewa Ćwiąkalskiego z prośbą o sprawdzenie informacji o nielegalnym handlu. Zagórny twierdzi, że informował resort rolnictwa o nielegalnym handlu 2,5 miesiąca wcześniej.

W ub. tygodniu ok. tysiąca rolników protestowało w Warszawie przeciwko niskim cenom skupu trzody chlewnej. Po spotkaniu z przedstawicielami rządu ustalono, że w następnym tygodniu rozpoczną się rozmowy na temat poprawy sytuacji rolnictwa.

"Żądamy jasnej czytelnej deklaracji w kwestii dotyczącej umorzenia odsetek od kredytów, ewentualnego oddłużenia rolników, wzorem Francji, gdzie rolnik nie odpowiada za spłatę kredytu, gdy nie z jego winy spadają dochody w produkcji" - powiedział Izdebski.

W piątek odbyły się już rozmowy przedstawicieli rolnictwa ze związkowcami, ale zdaniem Izdebskiego, nie były one przeprowadzone tak, jak to ustalono podczas protestu.

"Nie było spotkania z prezydiami obu central związkowych, jak było ustalone z wiceministrem (rolnictwa) Arturem Ławniczakiem. Spotkali się szefowie wszystkich związków zawodowych. Nasz związek (Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych Rolników i Organizacji Rolniczych - PAP) oraz związek zawodowy rolników "Solidarność", zażądały spotkania z naszymi prezydiami" - powiedział.

Rolnicy żądają m.in. przywrócenia opłacalności produkcji trzody chlewnej i drobiu, skutecznej kontroli weterynaryjnej importowanego mięsa i żywych zwierząt, wprowadzenia przepisów ograniczających chów wielkoprzemysłowy trzody.

Po spotkaniu z przedstawicielami rządu, które w ubiegłym tygodniu miało miejsce w Kancelarii Premiera, ustalono, że w tym tygodniu rozpoczną się rozmowy na temat poprawy sytuacji rolnictwa. Jak zapewnił protestujących wiceminister Artur Ławniczak, resort ma pełną wolę systemowego rozwiązania problemów całego rolnictwa, nie tylko związanych z trzodą chlewną. 

Źródło: PAP

Podobał się artykuł? Podziel się!