PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Czy współpraca w grupie producenckiej się opłaci?

Autor: Aleksander Ptak, Wojciech Denisiuk

Dodano: 19-01-2017 10:40

Tagi:

Funkcjonowanie w grupie producentów zapewnia szereg korzyści, dlaczego więc tylko dodatkowe fundusze są w stanie zachęcić rolników do jej założenia? Czy problem tkwi w przepisach czy może w wiejskiej mentalności? Niezależnie od tego część rolników, żeby przetrwać, będzie musiała nauczyć się wspólnego działania.



Tym razem temat numeru poświęcamy grupom producenckim (wydanie 1/2017 miesięcznika "Farmer") Obecnie jest to temat dość żywy, bo grupa rolników zakładających nową grupę producencką może liczyć na wsparcie finansowe w postaci dopłat do produkcji, ale nie tylko. Szerzej o formach wsparcia, ale również o tym, jak krok po kroku założyć grupę producencką, jak w niej wytrwać i z czym trzeba się zmierzyć, napisaliśmy na kolejnych stronach tematu numeru.

Niestety, z analizy kilkuletnich doświadczeń już istniejących grup producenckich wynika, że największym problemem, nie tylko w stworzeniu, ale przede wszystkim utrzymaniu grupy producenckiej okazują się nie przepisy, a ludzie. Oczywiście, to niektóre przepisy powodują, że w grupie trudno wytrwać - zwłaszcza gdy po 5 latach kończy się unijne dofinansowanie. Jednak najtrudniej jest znaleźć grupę osób, która będzie miała wspólną wizję działania i chęć pracy wedle ustalonych założeń. Niestety, korzystanie z przywilejów grupy producenckiej wiąże się również z obowiązkami dotyczącymi m.in. wysokości sprzedaży za pośrednictwem grupy, produkcji, jakości, terminów. Wielu rolników nie chce stracić pełnej swobody w prowadzeniu gospodarstwa i kiedy kończą się dotacje - wychodzi z grupy.

PROBLEMEM JEST CIĄGLE MENTALNOŚĆ

W Europie Zachodniej wspólne działanie rolników jest znacznie popularniejsze. Ma ono różne formy i nie zawsze ta współpraca podyktowana jest możliwością uzyskania dodatkowych funduszy. Tamci rolnicy już wiedzą, że działać wspólnie oznacza często - działać taniej, efektywniej, z większym zyskiem, a czasem też szybciej. Niestety, polski rolnik przyzwyczajony jest do samodzielności. Często mimo braku ekonomicznego uzasadnienia kupuje drogie maszyny, które wykorzystywane są przez bardzo krótki okres w roku. Takich przykładów można by podać wiele. Dlaczego tak się dzieje? Przyczyna jest ta sama od lat, wiejska mentalność, rywalizacja, a czasami też zawiść. Ciągle jeszcze wielu cieszy, że sąsiad rozwija się gorzej od niego lub ma gorszy sprzęt rolniczy. Tymczasem wspólne działanie sprawia, że zyskują wszyscy. Problemem jest też brak doświadczeń i praktycznego poznania korzyści płynących ze wspólnego działania. Na szczęście, sytuacja powoli się zmienia, zwłaszcza tam, gdzie rolnicy coraz skrupulatniej prowadzą swoją księgowość. Tam, gdzie zaczyna się biznesowe spojrzenie na gospodarstwo rolne, wyraźniej widać, że działanie w grupie ma sens, a w niektórych przypadkach wręcz jest to jedyna szansa na dalszy rozwój gospodarstwa.

Potwierdza to statystyka liczby grup producenckich, z której wynika, że jest ich więcej w regionach, gdzie rolnictwo jest bardziej profesjonalne.

NAJWIĘCEJ GRUP W WIELKOPOLSCE

Stolicą rolniczej przedsiębiorczości okazuje się Wielkopolska. Działa tu co czwarta grupa producencka. Na 1308 grup producentów działających w Polsce w marcu 2016 roku, potęgami pod względem zorganizowania rolników były Wielkopolska, województwo kujawsko-pomorskie i Dolny Śląsk. Te regiony nie mają sobie równych - w okolicach Poznania działają aż 402 grupy producenckie, na Kujawach 118 i 132 na Dolnym Śląsku. Ostatnie miejsce według wykazu Ministerstwa Rolnictwa, z 15 zaledwie grupami, zajmuje Świętokrzyskie. Z kolei pod względem liczby członków, jak wynika z wykazu Agencji Rynku Rolnego, nic nie pobije grup plantatorów tytoniu. Największa grupa producentów tego sektora z Leżajska liczy aż 2351 członków, grupa w Oleśnicy - 550 członków, podczas gdy wymagane minimum to… 5 rolników.

W chwili oddania tego tekstu do druku sytuacja dynamicznie się zmienia, ponieważ do 18 grudnia 2016 r. grupy musiały złożyć wniosek o potwierdzenie spełniania warunków. Musiały udowodnić, że nadal są grupami, mają co najmniej pięciu członków, prowadzą sprzedaż przez grupę etc. A że to nie będzie łatwe - potwierdzały rozmowy z zestresowanymi szefami grup.

Póki co jednak, według Ministerstwa Rolnictwa, w grupach producentów rolnych działa 25 631 producentów oraz dodatkowo 7037 producentów owoców i warzyw w 54 tzw. wstępnie uznanych grupach oraz 241 organizacjach.

DOMINUJĄ PRODUCENCI ZBÓŻ

Jakich produktów rolnych możemy znaleźć na listach ministerstwa? Grupować się mogą wszyscy rolnicy, ale na listach producentów w kolumnie "rodzaj produktu" zdecydowanie dominuje kategoria ziarno zbóż lub nasiona roślin oleistych. Często grupy zawiązują też producenci ziemniaków, tuczników, drobiu, mleka i bydła.

Jaki jest poziom produkcji rolnej dostarczanej przez te ponad 32 tys. zrzeszonych w grupach rolników i sadowników? Tego, niestety, resort rolnictwa nie bada. Wiemy jednak, ile już otrzymali pieniędzy - niemal miliard złotych. Do początku grudnia w ramach działania "Grupy producentów rolnych" objętego dwoma poprzednimi Programami Rozwoju Obszarów Wiejskich (2004-2006 i 2007-2013) wypłacono łącznie 939 609 657 zł (w tym 109 990 712 zł z PROW 2014-2020 jako zobowiązania z poprzedniego programu). A wstępnie uznane grupy producentów owoców i warzyw otrzymały dzięki I filarowi WPR 7,75 mld zł.

Jak kształtowała się sytuacja w tym roku? Prawo i pieniądze działają jak metoda kija i marchewki. Znowelizowana ustawa wprawdzie stresuje, ale jednak wizja uzyskania do 100 tys. euro dofinansowania jest atrakcyjna i przyciąga nowych chętnych. Do 28 listopada 2016 r. do oddziałów terenowych Agencji Rynku Rolnego wpłynęło w tym roku 147 wniosków o uznanie nowych grup producentów rolnych. Nie znamy szczegółowych danych, ale łącznie reprezentują one - grupa zaczyna się od pięciu członków - co najmniej 735 rolników. Z kolei w tym roku według danych Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa wnioski o przyznanie pomocy złożyły 144 grupy producentów rolnych. Jeśli im się uda, za rok zaczną do nich spływać dotacje.

Artykuł został opublikowany w numerze 1/2017 miesięcznika "Farmer".

W temacie numeru również: Zalety i wady działania grupy producenckiej

Gdzie szukać pieniędzy na rozwój?

Jak założyć grupę producencką?

 

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (4)

  • markus 2017-01-21 16:07:21
    Grupa producencka , to nieszczęście dla nabywcy towaru . Lobby przedsiębiorców i minister finansów są po jednej stronie chociaż z różnych powodów. Przedsiębiorca chce kupić od rozproszonego zbywcy - najtaniej natomiast minister finansów musi zapewnić konsumentom żywności najniższe ceny (ludzie muszą być syci by nie wychodzić na ulicę z oponami i kamieniami , żądaniem podwyżki płac). Poza tym ; im wyższa marża w przetwórstwie tym wyższe dochody podatkowe budżetu. Producent żywności jest przegrany z obowiązującego systemu. A rolnicy ? Jacy rolnicy , generalnie rolnicy to będą wówczas gdy ich zostanie 10-15 % albo jeszcze mniej , na mojej wsi na 53 numery jest czterech rolników , reszta to miastowi albo hołota .
  • jtma 2017-01-19 20:12:14
    Lekarstwo gorsze jak choroba.
  • mansolo 2017-01-19 17:05:49
    Ktoś zmuszał grupy do robienia nieprzemyślanych inwestycji, które teraz generują wysokie koszty utrzymania, m.in. w związku z podatkiem od nieruchomości? Takie grupy są ofiarami decyzji idiotów, których rolnicy wybrali na prezesów. Grupa to firma a firma nie jest rolnikiem i musi płacić podatki.
  • Lipa z rolnictwem 2017-01-19 15:42:36
    Napiszcie o tym jak grupy upadaja bo nie stac na podatek od nieruchomosci..rynek nie chce niczego od rolnika. TIR z Niemiec zaopatruje Stonke a tam Polacy zaopatruja sie w zywnosc.
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.225.32.164
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!