Zespół zakończył pracę, a efektem tego są propozycje dotyczące wsparcia środowiska rolniczego i przetwórczego. Najważniejsze z nich to tworzenia nowych kanałów dystrybucyjnych. Warto dodać, że są na to przeznaczone duże środki, choć wymagania też są spore – komentuje Waldemar Broś, który przypomina, że aby otrzymać dofinansowanie do projektu musi przystąpić 5 firm, z których każda wpłaca równo po 10 milionów złotych. Chodzi o to, aby nie było firmy wiodącej, a każdy podmiot miał równe udziały – mówi Broś.  Do tych zebranych 50 milionów dorzucamy kolejne 50 milionów z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich.  A za 100 milionów złotych dzisiaj można zrobić kawał pożądanej roboty, czyli regionalne centra dystrybucji  – cieszy się szef spółdzielczości mleczarskich.

Waldemar Broś zastrzega jednak - to nie może być duża hurtownia mleczarska. Muszą to być centra bardzo szerokie pod względem zaopatrzenia i asortymentu artykułów spożywczych. Tylko wtedy jest szansa na sukces.

  

Ale z realizacją tego planu mogą być kłopoty. Chodzi oczywiście o pieniądze, czyli obowiązek wyłożenia przez każdą z 5 mleczarni 10 milionów złotych. Dzisiaj w czasach kryzysu nie wiele firm będzie stać na taki wydatek.

Myślę, że gdyby mimo problemów w całym kraju udało nam się zrobić 5 takich potężnych centrów dystrybucyjnych, to będziemy w stanie przejąć bardzo dużo środków, które teraz, przechodzą producentom i przetwórcom obok nosa i lądują w kasie pośredników i właścicieli sieci handlowych – podsumowuje Waldemar Broś.  

źródło: farmer.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!