PRZEGLĄD PRASY: Drożejące surowce pogarszają sytuację banków centralnych, gdyż wynikający z tych podwyżek wzrost inflacji, ogranicza możliwość złagodzenia polityki pieniężnej w reakcji na obecny kryzys kredytowy. Staje się to szczególnym problemem w krajach rozwijających się: zdaniem Jacquesa Dioufa z FAO w niektórych z tych państw wzrost cen żywności może nawet doprowadzić do zamieszek.

Wprawdzie Włosi protestowali niedawno przeciwko podwyżce cen makaronu, ale w krajach rozwiniętych na żywność przeznacza się 10-20 proc. wydatków konsumpcyjnych. W krajach rozwijających się jej udział sięga nawet 65 proc.

Latem ostro w górę poszły ceny produktów zbożowych, ryb, wyrobów mlecznych, warzyw i owoców. Wynika to ze wzrostu cen surowców, na który składa się kilka przyczyn. W krajach rozwijających konsumenci przestawiają się z warzyw na mięso i nabiał; rośnie liczba ludności; tegoroczne zbiory są marne, a zapasy niskie.

Kolejny powód to produkcja biopaliw. Wprawdzie wyrabia się je tylko z niektórych roślin (kukurydzy i rzepaku), ale ich uprawy zajmują coraz większą powierzchnię, a pod uprawę roślin konsumpcyjnych i pastewnych zostaje mniejszy obszar. To powoduje m.in. wzrost cen pasz i mięsa. Poza tym niektóre kraje, np. Indie i Egipt, zaczęły gromadzić zapasy surowców rolnych. Podobnie postępują firmy spożywcze, co powoduje dalszy wzrost cen.

Źródło: Gazeta Prawna