Coraz więcej innowacji, coraz bardziej skomplikowane systemy. Z których korzystać, a które są tylko przemijającymi atrakcjami, podwyższającymi ceny maszyn, ale nie zwracającymi poniesionych kosztów?

Nie wszystkich innowacji potrzebuje każdy rolnik. Być może jednak lepiej opłaca się w jego gospodarstwie, położonym na nierównym terenie, wybrać droższy opryskiwacz, ale zyskać na plonie - wyższym w efekcie równomiernego opryskania sprzętem z dostosowaną do potrzeb belką?

- Innowacyjne rozwiązania maszyn podnoszą jakość plonów – przekonywał podczas konferencji „Farmera” 25 lutego Damian Adamczak – specjalista ds. kombajnów zbożowych, John Deere Polska Sp. z o.o.  Oczywiście chodzi o rozwiązania nie tylko innowacyjne, ale i skuteczne w konkretnym gospodarstwie. Takie, które pozwolą oszczędzić na paliwie i kosztach pracy.

Mogą w tym pomóc np. systemy GPS. Rolnik, który zainwestuje w taki sprzęt, oszczędza, gdyż nie ma tzw. omijaków i zdublowanych przejazdów – to oczywiste. Dysponowanie tego typu sprzętem, pozwala na elektroniczny zapis przeprowadzonych czynności i przekazanie ich do biura. Eliminujemy zawodną własną pamięć i konieczność prowadzenia zeszytu zabiegów. Jest to jednocześnie wymagany do okazania osobom kontrolującym dokument tego typu.

Blisko jest też  kolejne udogodnienie. John Deer pracuje nad stworzeniem stron internetowych - każda dotyczy pojedynczego gospodarstwa i dostępna jest wyłącznie dla jego właściciela. Zbierane na niej dane jak np. mapy glebowe, mapy zasobności, mapy wielkości uzyskiwanych plonów na poszczególnych polach w kolejnych latach itd. pozwolą optymalizować koszty produkcji, przekazać z niezbędnym wyprzedzeniem ostrzeżenia, zalecenia, rady, potrzebne temu właśnie konkretnemu rolnikowi w jego gospodarstwie. Rolnik będzie jedynym dysponentem gromadzonych informacji.

Innowacje to nie sztuka dla sztuki – wynika z wykładu Damiana Adamczaka. To sztuka dla rolnika. Dobrze, żeby chciał i umiał się z tym wyzwaniem zmierzyć.