Reprezentująca powiat staszowski Pogorzelska powiedziała, że zwycięskie danie wymyśliła na gminny konkurs potraw z karpia. Podkreśliła, że przyrządzanie karpia, nie tylko na święta, ma w Rytwianach długą tradycję. Zaznaczyła, że obecny właściciel tamtejszych stawów hoduje ryby metodą ekologiczną, stąd ich dobry smak.

"Żeby ugotować dobrą potrawę, trzeba gotować dla siebie jak dla najlepszych gości. Wtedy są sukcesy" - zastrzegła laureatka.

Pogorzelska powiedziała, że wypatroszone dzwonki karpia gotuje 15- 20 minut we wcześniej sporządzonym wywarze z warzyw. Żeby się nie rozleciały, gotuje je na sitku. W potrawie wykorzystuje również rodzynki i śliwki suszone. Po ugotowaniu dokładnie usuwa z ryby wszystkie ości.

Drugie miejsce w konkursie, zorganizowanym przez wojewodę świętokrzyskiego, zajęła gęś w sosie śliwkowo-selerowym przygotowana przez Elżbietę Borycką z Klimontowa, a trzecie - siekaniec dworski Haliny Bodzioch ze Słupi Jędrzejowskiej.

Przewodniczący jury Maciej Kuroń powiedział, że poziom konkursu był wyjątkowo wysoki, ale wyrównany - każdy z członków jury miał swojego faworyta, a zwycięstwo nie było "nokautujące". Dodał, że jego faworytem była jedyna w tym konkursie potrawa przygotowana przez mężczyznę - gąska "grzybowianka" Gabriela Szewczyka z gminy Skarżysko Kościelne.

W sobotnim finale jury oceniało potrawy, które zwyciężyły w eliminacjach powiatowych. Konkursowe drużyny w strojach regionalnych prezentowały potrawy na przystrojonych stołach, a degustacji towarzyszyły występy kapel ludowych. Za przygotowanie stoiska jury nagrodziło powiat skarżyski, a za oprawę muzyczną - zespół Sichowianie z powiatu staszowskiego.

Konkurs zorganizowano po raz drugi. Wśród planów nowego wojewody świętokrzyskiego - Bożentyny Pałki-Koruby - jest promowanie kuchni regionalnej wśród ambasadorów i restauratorów.

Źródło: PAP