- Sprzedaż karpia wiąże się z tradycją Bożego Narodzenia. Nie zamierzamy z tą tradycją walczyć, ale chcielibyśmy, by ta ryba była obecna na stołach przez cały rok - powiedział prezes Lokalnej Grupy Rybackiej Opolszczyzna, Jakub Roszuk.

W sieci sprzedaży bezpośredniej może się znaleźć kilkanaście gospodarstw należących do Grupy. - Chcemy pokazać naszym rybakom, że można nie tylko wyhodować rybę i ją odłowić, ale także przygotować ją do sprzedaży bezpośredniej, sprzedać, a nawet uwędzić. Jeśli klient zasmakuje w polskiej rybie, to nie będzie później kupował pangi, czy łososia - podkreślił prezes.

Wprowadzenie do sprzedaży dobrej ryby przez cały rok może mieć też korzystny - z punktu gospodarstw rybackich - wpływ na ich cenę. Dodatkowo, jeśli uda się zwiększyć sprzedaż karpia, to lepiej wykorzystane będą możliwości hodowlane poszczególnych gospodarstw. - My się sami ograniczamy kłopotami ze zbytem. Ja mógłbym produkować dużo więcej, ale w obecnej sytuacji tego nie robię - zaznaczył Roszuk.

Dodał, że karp - w naszym kraju kojarzony jako potrawa typowo wigilijna - zasługuje na to, by trafić do codziennego jadłospisu Polaków. - Smakuje bardzo dobrze jako ryba wędzona, i można z niego także robić przetwory - np. doskonały pasztet. A jeśli jest dobrze usmażony - nie na oleju tylko na sklarowanym maśle - to jest po prostu pyszny - powiedział.

Kolejnym pomysłem na promocję opolskiego karpia jest opatrywanie ryb - przeznaczonych do dotychczasowych punktów sprzedaży - metryczkami ich pochodzenia. - Tam mogłaby się znaleźć informacja skąd ryba pochodzi, w jakiej wodzie była hodowana i czym karmiona, oraz czas kiedy była złowiona. To daje klientowi - jeśli uda się to w jakiś sposób certyfikować - pewność zakupu i wyklucza z rynku nieuczciwą konferencję - wyjaśnił prezes.

Opolszczyzna - najmniejsze województwo w Polsce - dostarcza na rynek ok. 10 proc karpia sprzedawanego w Polsce. Najwięcej ryb z woj. opolskiego trafia na Śląsk, mimo tego, że woj. śląskie jest potentatem w produkcji karpia. - Dzięki specyfice naszych stawów, ich wydajności, i dobremu stanowi zdrowia naszych ryb, karp z Opolszczyzny cieszy się zasłużenie dobrą renomą - podkreślił Roszuk.

Produkcja karpia na Opolszczyźnie ma - w ocenie prezesa - niewielką tendencję wzrostową. Obecnie województwo opolskie jest na czwartym miejscu w kraju, produkując rocznie ok. 1,3 tys. ton.