Wiarygodność oceny tusz zwierząt rzeźnych pozostawia wiele do życzenia.

„…Należy zauważyć, iż ani przepisy wspólnotowe ani krajowe nie precyzują statusu rzeczoznawcy prowadzącego klasyfikację tusz – może on być pracownikiem zakładu ubojowego, ale może być także pracownikiem np. grupy producentów lub prywatnej firmy klasyfikacyjnej, może też prowadzić działalność gospodarczą na własny rachunek. Wymagania te zostały sprecyzowane ustawowo…” – informuje Izbę Rolniczą Marek Sawicki.

Minister w piśmie skierowanym do Izby napisał także, że „…w świetle powyższego, należy stwierdzić, że decyzja o wyborze sposobu klasyfikowania może być przedmiotem umowy pomiędzy zakładem a rolnikami dostarczającymi do niego żywiec…”
Sawicki dodaje, że IJHARS nadzoruje prawidłowość klasyfikacji tusz.

Polsus, Związek Hodowców Trzody Chlewnej od lat postuluje do resortu rolnictwa o utworzenie niezależnej komisji klasyfikacyjnej.
Zdaniem Jana Biegniewskiego, szefa Polsus-u IJHARS jest skuteczny tylko  wtedy, gdy przyjeżdża do ubojni na kontrolę. A przecież kontrola nie odbywa się codziennie – dodaje Biegniewski.

Nie da się ukryć, że koszty stworzenia takiego niezależnego podmiotu, który miałby prowadzić ocenę tusz musieliby pokryć rolnicy. Tak jest np. we Francji.

„Ale nikt nie chce, żeby budżet państwa dokładał do oceny. My potrzebujemy przepisów w tym zakresie, których nie ma. Prawo ma przymusić zakłady i ubojnie do respektowania niezależnej klasyfikacji tusz” – powiedział Biegniewski.

Minister przypomina, że nowelizacja ustawy o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych, z 24 października 2008 r. o zmianie ustawy o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2008 r., nr 214, poz. 1346, weszła w życie w dniu 18 grudnia 2008 r.), przewiduje rozszerzenie i zaostrzenie sankcji w zakresie klasyfikacji, m.in. możliwość zastosowania kary pieniężnej, w wysokości do trzykrotnego przeciętnego wynagrodzenia miesięcznego, za nieusunięcie nieprawidłowości stwierdzonych podczas kontroli w terminie określonym we wnioskach pokontrolnych.

Na razie, każdy mówi swoje – a rozwiązania problemu nie widać.

źródło: farmer.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!