PRZEGLĄD PRASY: 5 marca oscypek jako drugi po bryndzy będzie polskim wyrobem regionalnym chronionym w Unii Europejskiej. Podhale starało się o to 5 lat. Dlaczego tak długo? - pyta Klaudię Klucznik, przewodniczącą Związku Rolników Śląskich, Jolanta Jasińska-Mrukot.

- Przewidywany czas rejestracji to około 2 lat. Z oscypkiem działo się tak, ponieważ brakowało porozumienia polskiej i słowackiej strony, gdzie także jest wytwarzany.


- Z kołaczem, który chcemy zarejestrować, nie będzie takich problemów?

- Producenci z Opolszczyzny dogadali się w tej sprawie z tymi z województwa śląskiego. Kołacz występuje geograficznie w dwóch województwach. Kuchnia opolska jest bardzo zbliżona do tej z województwa śląskiego, jeśli nie taka sama. Więc trudno udawać, że kołacz jest tylko specjałem opolskim. U nas i u nich jest równie popularny, tak samo pieczony.

- Czy na kołaczu skończą się duety?

- Na Opolszczyźnie i na Górnym Śląsku mamy także takie same wyroby wędliniarskie - krupnioki i zymloki, więc czemu nie miałyby się stać wizytówką tych dwóch regionów? Z kolei ser smażony jest znany nie tyko na Śląsku Opolskim, ale także w Wielkopolsce. Być może to będzie następny duet.

- Na jakim etapie jest rejestracja kołacza?

- Przygotowujemy ostateczny wniosek do ministerstwa rolnictwa Potem trafi on do Komisji Europejskiej. To jeszcze potrwa Myślę, że nawet dwa lata.

Źródło: Nowa Trybuna Opolska

Podobał się artykuł? Podziel się!