PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Kołocz, krupniok, żur czy kluski...

Śląscy rzemieślnicy działający w branży żywieniowej i turystycznej zastanawiali się we wtorek w Katowicach, czy odpowiednio wypromowany produkt regionalny może zostać symbolem śląskiej kuchni w Europie oraz atrakcją - na wzór parmeńskiej szynki - przyciągającą kulinarnych turystów.



Choć konferencja pod hasłem "Produkt regionalny wizytówką śląskiego rzemiosła" nie przyniosła wyboru potrawy, która - po uzyskaniu europejskich certyfikatów - mogłaby zostać kulinarną wizytówką regionu, jej uczestnicy zgadzali się, że szansą dla niewielkich wytwórców żywności jest specjalizacja w charakterystycznych produktach wysokiej jakości.

"Produkt regionalny to doskonała wizytówka. Być może krupniok śląski mógłby promować nasz region (...), tak jak 10 lat temu w centrum Warszawy śląscy rzeźnicy i wędliniarze - robiąc inwazję krupnioka na stolicę - pokazali Śląsk od innej strony niż górnictwo i przemysł. Do dzisiaj wiele osób pamięta tę imprezę" - mówił poseł z Rybnika Michał Wójcik.

Prezes Izby Rzemieślniczej oraz Małej i Średniej Przedsiębiorczości Jan Klimek podkreślał we wtorek, że sprawa wypromowania produktu opartego bezpośrednio o recepturę sprzed ery polepszaczy i emulgatorów, która nastała 30-40 lat temu, leży we wspólnym interesie i powinna stać się jednym z głównych celów śląskich rzemieślników.

Klimek ocenił m.in., że intensywna promocja takiego produktu powinna potrwać 2-3 lata, by stał się on marką zauważaną w Europie. Prezes Polskiej Izby Produktu Regionalnego i Lokalnego Grzegorz Russak przypomniał jednak, że Francuzi czy Włosi budują wizerunek swych produktów nieprzerwanie od kilkudziesięciu lat.

Russak podkreślił, że jednym z podstawowych sposobów realizacji polityki jakości w Unii Europejskiej jest wyróżnianie znakami potwierdzającymi wysoką jakość charakterystycznej żywności pochodzącej z konkretnych regionów lub odznaczającej się tradycyjną metodą produkcji. W jego opinii Polacy wciąż nie dostrzegają możliwości tego systemu.

O ile produkty tradycyjne - przy zachowaniu receptury - można wytwarzać pod ich nazwą w całej Europie, produkty regionalne są bardziej cenione ze względu na ich przypisanie do miejsca, w którym powstawały. Russak wskazał, że polscy producenci zarejestrowali dotąd skutecznie tylko jeden produkt regionalny - podhalańską bryndzę.

"Francuscy rolnicy przy tych samych pieniądzach włożonych w produkcję i tej samej pracochłonności, sprzedają za pięć, sześć razy więcej niż polscy. A nasza szynka z Podlasia wyjeżdża do Włoch, gdzie - dzięki zapisowi, że ich regionalna szynka może powstawać z każdego surowca, który im pasuje - zamienia się w drogą szynkę włoską" - mówił.

Wskazał m.in., że świadectwem lekceważenia regionalności i tradycyjności produktów jest fakt, że kiełbasa śląska czy toruńska produkowana jest w całym kraju - według różnych receptur. "Nie można sprzedawać pod nazwą bigos kapusty z parówką, bo to przeszkadza w promocji - tu musi być cały program, od produkcji surowca przez przetwórstwo po klienta, który za to dobrze zapłaci" - podkreślił Russak.

Jak dodał, europejska polityka rolna zakłada, że główną wartością dodaną ma być tradycja, jakość i dbałość o ekologię, ponieważ inaczej Europa nie obroni się przed rynkiem zewnętrznym. Postęp technologiczny sprawia bowiem, że niskiej jakości żywność produkowana przemysłowo na całym świecie będzie coraz tańsza, a zysk z jej wytwarzania - coraz mniejszy.

W Polsce jednostką odpowiedzialną za prowadzenie systemu rejestracji produktów regionalnych i tradycyjnych jest Ministerstwo Rolnictwa. Obecnie na Liście Produktów Tradycyjnych wpisanych jest ponad 400 produktów z całego kraju, w tym po 58 z woj. śląskiego i podkarpackiego, a 57 z woj. pomorskiego.

Samorząd woj. śląskiego wspiera producentów żywności wytwarzanej według tradycyjnych receptur m.in. poprzez coroczny Jarmark Produktów Tradycyjnych - wieńczony wojewódzkim finałem konkursu "Nasze Kulinarne Dziedzictwo". Dalsze wspieranie takiej produkcji, m.in. z pomocą środków UE, zapowiedział we wtorek członek zarządu woj. śląskiego Jarosław Kołodziejczyk.

Źródło: PAP

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (0)

BRAK KOMENTARZY

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.196.42.146
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!