Prezydent wziął udział w konferencji "Rola i przyszłość spółdzielczości", która odbyła się w środę w Sali Kolumnowej Pałacu Prezydenckiego. Uczestniczyli w niej m.in. politycy, publicyści i spółdzielcy.

Jak mówił Bronisław Komorowski, w Polsce funkcjonuje obecnie ok. 9 tys. spółdzielni w 15 różnych branżach. - 4,5 mln Polaków należy do spółdzielni branżowych, w szczególności do banków spółdzielczych, do spółdzielni rolniczych. A 3,5 mln obywateli naszego kraju należy do spółdzielni mieszkaniowych.(...) 2 proc. zatrudnionych w spółdzielniach w Polsce to jest 300 tys. osób. Średnio w UE jest to 2,5 proc. ogółu zatrudnionych - powiedział.

Dodał, że sektor spółdzielczy w Polsce tworzy tylko 1 proc. PKB. - Średnia w Europie to jest ok. 6 proc. To jest skala problemu, przed którym stoimy - zaznaczył Komorowski.

- Spółdzielnie socjalne to jest ten obszar, w którym pewna specyficzna idea spółdzielczości może znaleźć jakieś swoje nowe miejsce - powiedział. Dodał, że idea spółdzielni socjalnych może być nowym początkiem rozwoju spółdzielczości w Polsce. - Jeśli to się uda, to - kto wie - być może inicjatywy ustawodawcze absolutnie będą na miejscu - mówił.

Podkreślił też, że wiele wskazuje na to, iż Polska była jedną z kolebek spółdzielczości. - Możemy sięgać aż do Hrubieszowskiego Rolniczego Towarzystwa Wspólnego Ratowania się w Nieszczęściach. Skomplikowana, ale w sposób chyba dosyć trafny ujęta idea inicjatywy podjętej przez księdza Stanisława Staszica już w 1816 roku. Mamy więc piękne tradycje spółdzielczości z różnych okresów - dodał prezydent.

Przypomniał też, że Polska ma doświadczenia ruchu spółdzielczego w okresie gospodarki i ustroju socjalistycznego, "gdzie istniała tendencja do upaństwowienia wszystkiego, łącznie ze spółdzielczością". Jego zdaniem system komunistyczny w dramatyczny sposób wypaczył ideę spółdzielczości.