O tym, że nad Krajową Spółką Cukrową zbierają się chmury wiadomo było od czasu ogłoszenia przez nią planu restrukturyzacji firmy, który zakładał między innymi zamknięcie dwóch fabryk w Łapach i Lublinie.

Marek Sawicki, minister rolnictwa: - jestem zaniepokojony i zbulwersowany sposobem zarządzania Krajową Spółką Cukrową, bo to przez 3 lata, nie uczyniono niczego w zakresie restrukturyzacji majątku.

Krzysztof Żuk, wiceminister Skarbu Państwa: - nie akceptujemy projektu restrukturyzacji Krajowej Spółki Cukrowej przedstawionego Ministrowi Skarbu Państwa.

Właściciel spółki - resort skarbu państwa - zażądał od jej władz dodatkowych wyjaśnień oraz modyfikacji planu restrukturyzacji. Dokumenty zostały przygotowane przez Zarząd i przedstawione Radzie Nadzorczej.

Rada zapoznała się z nimi i w środę ostatecznie je odrzuciła zobowiązując zarząd do ich poprawy. Firma nabrała wody w usta i sprawy nie komentuje. Komentują za to politycy. Zwłaszcza ci, którzy są przeciwni zamykaniu cukrowni. Ich zdaniem czeka nas szybka wymiana zarządu spółki.

Jerzy Chróścikowski, przewodniczący NSZZ Solidarność RI: - Krajowa Spółka nie określiła żadnego stanowiska, jak widać jest spór pomiędzy Krajową Spółką a ministerstwem skarbu.

Tymczasem czas nieubłaganie płynie. Firma ma czas tylko do końca miesiąca na podjęcie decyzji. Jeżeli nie wygasi dwóch cukrowni, przejdą jej obok nosa potężne, ponad 200 mln zł unijne rekompensaty. A limity produkcji cukru i tak zostaną obcięte.

Źródło: Witold Katner/Agrobiznes

Podobał się artykuł? Podziel się!