PRZEGLĄD PRASY: Na koniec 2006 r. działało w Polsce około 230 zakładów skupujących i przetwarzających mleko. Od 2000 r. ich liczba zmniejszyła się o blisko jedną czwartą. Takie tempo powinno się utrzymywać w kolejnych latach - pisze Beata Drewnowska.

(...) Małe zakłady mleczarskie mają coraz mniejsze szanse, aby utrzymać się na rynku, ponieważ nie będą w stanie sprostać wymaganiom łączących się sieci handlowych. Coraz wyższe żądania stawiają przetwórniom także rolnicy. Mariusz Trojakowski, prezes Spółdzielni Mleczarskiej Rotr, szacuje, że mleczarnie płacą dostawcom o 30 - 40 procent więcej niż przed wejściem Polski do Unii.

Dariusz Sapiński zwraca uwagę, że tylko przy dużej skali produkcji firmy mogą ograniczać koszty. Tymczasem polskie mleczarnie muszą być konkurencyjne, aby zdobywać zagraniczne rynki. Jest to konieczne, bo eksport jest siłą napędową branży. Za granicę trafia nadal około 40 proc. polskich produktów mleczarskich. Powód? Spożycie mleka i nabiału w Polsce rośnie zbyt wolno. Branża szacuje, że w 2006 roku było zaledwie o 1,5 proc. większe niż rok wcześniej.
(...)

Źródło: Rzeczpospolita