Inspekcja sprawdza, czy producenci żywności zachowują odpowiednią jej jakość - chodzi m.in. o wyroby piekarnicze, przetwory zbożowe, mięsne i rybne, ale również napoje bezalkoholowe, a także piwo czy wino.

Kontroluje również owoce i warzywa na każdym etapie obrotu - wynika z informacji służb prasowych Zachodniopomorskiego Urzędu Wojewódzkiego w Szczecinie.
Kontrola dotyczy wyglądu produktu, jego składu i tego, czy informacja na ten temat jest zgodna z prawdą, informacji o składnikach alergennych. Podczas kontroli pobierane są próbki do badań laboratoryjnych oraz sprawdzane jest oznakowanie produktu.

- Na początku stycznia nasza kontrola w jednym z zakładów przetwórstwa mięsnego wykazała, że w kiełbasie, opisanej jako podwawelska wędzona, znajdowało się mięso drobiowe, skrobia i soja, których producent nie podał w składzie produktu - poinformował Andrzej Romaniuk, wojewódzki inspektor jakości handlowej artykułów rolno - spożywczych. - Zafałszowanie dotyczyło partii 200 kg kiełbasy. Ponieważ był to kolejny artykuł zafałszowany przez tego producenta, nałożyliśmy na niego karę w wysokości 80 tys. zł - dodał Romaniuk.

Inspekcja bada produkty pochodzące od polskich producentów oraz importowane. Kontrole towarów sprowadzanych do kraju odbywają się m.in. w portach: w Szczecinie i Świnoujściu. W 2012 r. najczęściej kontrolowane były ryby mrożone pochodzące z m.in. Chin, Chile, Wietnamu, Rosji, Tanzanii i Nowej Zelandii. Inspekcja kontrolowała też m.in. wina z Argentyny, przetwory owocowe z Turcji, kawę z Laosu, żyto z Rosji, hibiskus z Nigerii czy czosnek z Chin.

Oprócz kar finansowych, Inspekcja wydaje także decyzje nakazujące znakowanie lub zakazujące wprowadzania produktu do obrotu.

Podobał się artykuł? Podziel się!