Pierwsze wzmianki o warzeniu piwa w Pilznie pochodzą z roku 1307. Na skalę przemysłową rozpoczęto je produkować w roku 1842, gdy zbudowano pierwszy browar. W tym czasie w piwowarstwie rozwinęła się metoda dolnej fermentacji piwa, która wymagała chłodzenia kadzi fermentacyjnych. Browar Plznesky Prazdnoj jako pierwszy przeniósł fermentację i dojrzewanie piwa do chłodzonych lodem piwnic, które dziś mogą zwiedzać turyści.

Na odwiedzających czeka wiele atrakcji. Można nie tylko zwiedzić zakład i zobaczyć produkcję piwa. Bardzo interesująca jest część zabytkowa zakładu, a przede wszystkim Muzeum Piwa nazywane Światem Piwa. Do jego tworzenia przystąpiono już w roku 1929. Zgromadzono tu wszystkie eksponaty związane z warzeniem piwa, np. kolekcję etykiet, kufli, butelek, puszek, beczułek i beczek oraz sprzęt laboratoryjny używany przez piwowarów przed wieloma laty. Obok muzeum znajduje się dobrze zachowana gotycka słodownia, w której przygotowywano słód z jęczmienia, a także 18-metrowa studnia, w której czerpano wodę do namaczania ziarna podczas słodowania. Na koniec zwiedzania obowiązkowa jest degustacja świeżego piwa, prosto z beczki.

W wielu krajach produkowane jest piwo na licencji i zgodnie z recepturą z Pilzna. Nad jego jakością stale czuwają czescy kontrolerzy, którzy często wyrywkowo ją sprawdzają. Jesienią ubiegłego roku okazało się, że najlepszą jakość uzyskano w polskim zakładzie w Tychach Piwa pilzneńskie: jasne, o chmielowym aromacie i goryczkowym smaku, stanowią obecnie aż 90 proc. polskiej produkcji piwa.

Na wyprodukowanie 100 litrów piwa potrzeba 16 kg słodu jęczmiennego i 6-7 g alfakwasów, otrzymywanych z ok. 200 g szyszek chmielowych. By uzyskać 100 kg słodu, trzeba zużyć ok. 120 kg jęczmienia. Według Międzynarodowej Organizacji Chmielarskiej (IHB) w roku 2003 w Czechach uprawiano prawie 6 tysięcy hektarów chmielu, czyli trzykrotnie więcej niż w Polsce. U nas nie zakładano w tym czasie nowych plantacji, a Czesi posadzili 100 hektarów nowych chmielników. Nasi południowi sąsiedzi zebrali ponad 5 tysiąc ton szyszek, czyli ponaddwukrotnie więcej niż rolnicy polscy. W Czechach nadal dominuje uprawa odmian aromatycznych chmielu, w Polsce zaś popularniejszy stał się chmiel goryczkowy. Lepiej się on nadaje do produkcji piwa według nowoczesnej technologii, w której zamiast całych szyszek wykorzystuje się granulaty i ekstrakty chmielowe. Są one wygodniejsze do stosowania i pozwalają bardzo precyzyjnie określić ilość podanych alfakwasów, a to zapewnia uzyskiwanie piwa jednakowej jakości. Jednak powstawanie nowych chmielników w Czechach świadczy, że nasi południowi sąsiedzi zmieniają dobór odmian chmielu. Obsadzają je teraz odmianami

Źródło: "Farmer" 02/2005