Zdaniem Krajowej Izby Lekarsko-Weterynaryjnej ubój zwierząt w gospodarstwach rolników – mimo tego, że takie mięso nie może być potem sprzedawane – jest zagrożeniem dla zdrowia konsumentów. Po pierwsze dlatego, że najczęściej odbywa się to bez nadzoru weterynaryjnego. Po drugie rolnicy i tak potem takie sprzedają. Po trzecie nie przestrzegają przepisów dotyczących właściwego zagospodarowania odpadów poubojowych. Dlatego takie praktyki powinny zostać jak najszybciej zakazane. Tym bardziej, że już z początkiem 2013 roku zrobi to Unia Europejska. Ubój będzie mógł odbywać się tylko w ubojniach. Likwidowanie małych ubojni jest błędem. Trzeba zrobić wszystko, aby je ratować. A w tej chwili jeszcze trochę tych małych rzeźni mamy. I trzeba by je zmodernizować. Jeżeli tego nie zrobimy świnie będą ubijane w sposób niehumanitarny na podwórku. – mówi Tadeusz Jakubowski prezesa Krajowej Izby Lekarsko-Weterynaryjnej.

Główny Lekarz Weterynarii Janusz Związek odpowiada, że przepisy nie zabraniają powstawania małych ubojni. - Takie ubojnie są we Francji czy Hiszpanii. Częściowo w kosztach tych ubojni partycypuje samorząd. One po prostu generują koszty i nie pokryje się ich całkowicie z opłaty za pojedyncze uboje. Trzeba pamiętać, że największe zainteresowanie takimi obiektami byłoby w okresie Świąt Wielkanocnych i Bożego Narodzenia no i może ważnych imienin. W pozostałych przypadkach nie ma zainteresowania rolników, aby codziennie korzystać z takiego obiektu. Ja nie znam takiego samorządu, który byłby zainteresowany utrzymaniem takiego obiektu – dodaje Janusz Związek.

Źródło: farmer.pl