Wieś leżąca na Wysoczyźnie Elbląskiej w gminie Tolkmicko ma długą historię. Jej współczesny etap tworzą prawdziwie niecodzienni ludzie. W 1945 roku wówczas jeszcze pułkownik Bolesław Nieczuja- Ostrowski przyprowadził tu z Krakowskiego swój 17-osobowy oddział AK. Wtedy wieś nosiła nazwę Moniuszkowo - tak zmieniono przedwojenną nazwę Nowy Kościół. Partyzanci zamieszkali w opustoszałej wsi, ale prędko wypełnili ją życiem. Przyjechali w lutym, w lipcu dołączyły do nich rodziny. Pułkownik zorganizował Spółdzielnię Gospodarczo-Społeczną, w której funkcjonowały sklepy, mleczarnia, piekarnia, warsztat rzemieślniczy, ośrodek zdrowia, a nawet kasyno.

Ręka ludowej sprawiedliwości dosięgła ich jednak i tu - wielu trafiło do więzień. Sam pułkownik był trzykrotnie aresztowany, dwukrotnie skazano go na śmierć. Ale ani dowódca, ani jego oddział nie poddawał się i w tych trudnych latach - wkrótce powstała biblioteka, świetlica, zakład krawiecki, wreszcie w 1967 r. szkoła. O to, żeby nie brakowało w niej uczniów, mieszkańcy starali się bardzo, a pomagał im w tym miejscowy lekarz Władysław Jocz. W założonej tu izbie porodowej w latach 1945-1970 na świat przyszło 3763 dzieci.

Wieś z tematem

I właśnie do tego faktu postanowili nawiązać mieszkańcy, kiedy pojawił się projekt utworzenia wsi tematycznej.

- Wioska tematyczna to pomysł na to, aby społeczność tej miejscowości rozwijała się społecznie i gospodarczo - mówi Justyna Ocalewicz z Elbląskiego Stowarzyszenia Wspierania Inicjatyw Pozarządowych. - Model miejscowości tematycznych jest metodą na rozwój w tych dwóch kierunkach.

Mieszkańcy bardziej angażują się w życie otoczenia, buduje się poczucie tożsamości, świadomość zasobów. Miejscowości są mniej anonimowe, wyróżniają się na tle otoczenia.

Wioski tematyczne to coraz częściej sposób mieszkańców na zaktywizowanie życia w ich miejscowości. W przypadku Pogrodzia nie tyle jednak chodziło o aktywizację, co o znalezienie kolejnych form działania.

W 2005 roku powstało tu Stowarzyszenie "Pogrodzie dla Przyszłości".

- Zbliżało się 700-lecie miejscowości i chodziło o zorganizowanie jakiegoś spotkania integracyjnego. Dostaliśmy na to pieniądze z Europejskiej Fundacji Wspomagania Wsi - tak wspomina początki wspólnego działania Jerzy Gajewski.