Od 2006 r. na liście znajduje się w sumie 16 produktów z zachodniopomorskiego. Są wśród nich także m.in. wytwarzane od lat według oryginalnych receptur produkty piekarnicze, w tym szczecińskie pierniki, przetwory ekologiczne, np. konfitury z róży, miody, ogórki kiszone czy puszka słynnego paprykarza szczecińskiego.

- Na obszarze Pomorza Zachodniego nastąpiło „wymieszanie” tradycyjnych receptur, które przywozili osadnicy (po drugiej wojnie światowej), i dostosowanie ich do miejscowych realiów, chociażby ze względu na używane surowce - powiedział marszałek województwa zachodniopomorskiego Olgierd Geblewicz. - To sprawiło, że nasze produkty są ciekawe i oryginalne, a na pewno smaczne. Mogę o tym śmiało zapewnić, bo podczas licznych prezentacji kulinarnych błyskawicznie znikają ze stołów - dodał Geblewicz.

Oryginalnym produktem jest kiszka szwedzka, potrawa pochodząca z miejscowości Szwecja niedaleko Wałcza. Podstawowym składnikiem potrawy są ziemniaki włożone do kiszki. Do farszu dodaje się również boczek wędzony, cebulę i przyprawy, zazwyczaj kiszkę się również smaży.

Wieś Szwecja leżąca niedaleko Wałcza została założona pod koniec XVI w. Osiedlili się tam niemieccy gospodarze pochodzący z Pomorza. Przywieźli oni ze sobą zwyczaje i tradycje, także te kulinarne oparte głównie na ziemniakach. Pod koniec drugiej wojny światowej funkcjonowała w Szwecji gorzelnia, w której z ziemniaków produkowano spirytus. Ziemniaki były również podstawowym składnikiem kulinarnej specjalności przedwojennych mieszkańców Szwecji - kiełbasy. Robiono ją wtedy z surowych ziemniaków, kaszy jęczmiennej, soli, ryżu, cynamonu i majeranku.

Miody przelewickie, także uznane za produkt regionalny, są bogate w aromat i wartości odżywcze. Tradycja ich wytwarzania sięga lat 40. XX w. Miody przelewickie to kilka odmian m.in. wielokwiatowy, lipowy, nektarowo-spadziowy, rzepakowy, gryczany, wrzosowy czy bławatkowy. Surowiec wykorzystywany do produkcji miodów pochodzi głównie z wolnego od zanieczyszczeń terenu Ogrodu Dendrologicznego w Przelewicach.

Historia miodów przelewickich sięga 1946 r., kiedy we wsi Kłodzino osiedliła się rodzina z Wielkopolski, która przywiozła ze sobą sześć pszczelich rodzin. Od tego czasu w gminie Przelewice coraz więcej osób hodowało pszczoły i wyrabiało z nich miody, w połowie lat 80. trudniło się tym ponad 50 osób. Obecnie w Przelewickim Kole Pszczelarskim skupieni są hodowcy zajmujący się blisko tysiącem tzw. pni pszczelarskich, z których otrzymują m.in. miody.