Od niepamiętnych czasów bowiem ludzie łączyli się w grupy, aby realizować to, co w pojedynkę byłoby bardzo trudne, a często wręcz niemożliwe. Te reguły dotyczą również rolników, producentów rolnych, przetwórców i innych podmiotów związanych z rolnictwem.

Obecnie w Polsce grupy producentów rolnych skupiają niecałe 24 tysiące członków zaś zorganizowanie samych producentów rolnych jest na niskim poziomie. Wiadomo, że indywidualne, małe, średnie, a nawet duże gospodarstwa nie znajdą odbiorców na wyprodukowane towary. Konkurowanie i utrzymanie się na rynku jest dla nich zbyt kosztowne i trudne, a częstokroć i niemożliwe.

- Jeżeli rolnicy nie zorganizują się gospodarnie do wspólnych zakupów i wspólnej sprzedaży, czy też wspólnego użytkowania maszyn, będzie im coraz trudniej samodzielnie funkcjonować na wsi. Wspólna organizacja producentów dotyczy również sektora owoców i warzyw, który od 1 maja 2004 r. na podstawie przepisów UE dotyczących Wspólnej Organizacji Rynków Rolnych organizuje się we wstępnie uznawane lub uznane organizacje producentów owoców i warzyw - mówi wiceminister Nalewajk.