- Naszym celem przy opracowywaniu raportu nie było spieranie się, czy obszary Natura 2000 są potrzebne, czy też nie są, chcieliśmy pokazać społeczeństwu, jakie należy podjąć i co zrobić, żeby te obszary były akpcetowane i nie stanowiły barier w rozwoju obszarów wiejskich - powiedział Marek Zagórski, prezes Fundacji Europejski Fundusz Rozwoju Wsi Polskiej.

Fundacja Europejski Fundusz Rozwoju Wsi Polskiej przy udziale Instytutu Rozowju Wsi Polskiej PAN opracowała raport pt. „Natura 2000 - dobro publiczne, problem prywatny", dotyczący przygotowania i wdrażania Sieci Ekologicznej Natura 2000 w Polsce.

Instytut Rozwoju Wsi i Rolnictwa PAN, jako jedyny ośrodek naukowy podjął się badań nad funkcjonowaniem obszarów Natura 2000.

Po kilku latach wdrażania systemu, okazuje się, że dla wielu samorządów jest on "kulą u nogi" i hamulcem dla rozwoju. Instytucje, które nadzorują te obszary, czyli Ministerstwo Rolnictwa i Rozowju Wsi oraz Ministerstwo Środowiska nie współpracują ze sobą.

- Przy tworzeniu Planów Zadań Ochrony (PZO) dla sieci Natura 2000 nie pracują eksperci gospodarczy, a tylko środowiskowi - zauważa Zagórski.

- Etap wyznaczania obszarów Natura 2000 jest na ukończeniu, wchodzimy w fazę przygotowywania planów zadań ochronnych. Przy tworzeniu sieci Natura 2000 popełniono wiele błędów w komunikacji. Mimo to również teraz, kiedy tworzone są PZO, nie jest wykorzystywana okazja, aby wizerunek Natury 2000 poprawić, a wręcz nastawienie do sieci pogarsza się. Dominuje przekonanie, że obszary Natury 2000 stwarzają wyłącznie bariery rozwojowe. W przygotowanym przez nas materiale chcieliśmy zwrócić uwagę, że komunikacja ze wszystkimi grupami społecznymi, których dotyczy Natura 2000, to kluczowa kwestia, która de facto będzie decydować o realizacji założeń i wytycznych UE. Bez zrozumienia społecznego i przynajmniej częściowego uwzględnienia potrzeb społeczno-gospodarczych mieszkańców gmin „naturowych", sieć nie spełni pokładanych w niej oczekiwań - powiedział Marek Zagórski, Prezes Fundacji Europejski Fundusz Rozwoju Wsi Polskiej.