Od 7 do 9 maja pracownicy urzędu przy współpracy policjantów z wydziałów do walki z przestępczością gospodarczą i informatyków sprawdzili w siedzibach podejrzanych firm komputery, pomieszczenia i wszelkie dokumenty mogące zawierać informacje niezbędne do wyjaśnienia sprawy.

Jak poinformowało PAP biuro prasowe, Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, urząd otrzymał od przedsiębiorców działających na rynku mąki sygnały o możliwości zawarcia zakazanego przez prawo porozumienia. W związku z tym pod koniec kwietnia wszczął postępowanie wyjaśniające.

Podejrzane o zawarcie niedozwolonego porozumienia firmy to: VK MŘhlen z Grodziska Wielkopolskiego, Gdańskie Młyny i Spichlerze dr Cordesmeyer z Gdańska, Dolnośląskie Młyny z Ujazdu Górnego oraz spółka Cargill - pośrednik w handlu zbożem.

By potwierdzić informacje o możliwości zawarcia zakazanego przez prawo porozumienia, w biurach i pomieszczeniach podejrzanych przedsiębiorców dokonano kontroli i przeszukań.

"Obecnie trwa analiza zgromadzonego w trakcie kontroli materiału dowodowego. Jeżeli zarzuty się potwierdzą, konieczne będzie wszczęcie postępowania antymonopolowego" - czytamy w komunikacie.

Jak powiedział członek zarządu spółki Dolnośląskie Młyny Ryszard Szydlak, kontrola trwała w firmie 3 dni. "Nie wiem dlaczego nas wybrano. Nie wynikało to z postanowienia sądu. Była to kontrola w związku z podejrzeniem prowadzenia niedozwolonych praktyk w branży, a nie przeciwko działaniom firmy" - powiedział PAP.

Jak dodał, "nie czujemy się podmiotem przeciwko któremu może być prowadzone postępowanie".

Z kolei prezydent holdingu VK MŘhlen Rafał Salomon, powiedział PAP, że wyniki kontroli w biurze w Grodzisku Wielkopolskim nie są jeszcze znane firmie i w związku z tym odmawia udzielenia komentarza w tej sprawie.

Zaznaczył jednak, że firmie nie zostały postawione żadne zarzuty, a tego typu kontrole odbywały się w spółce już wcześniej. "Tak samo odbywają się w innych branżach" - dodał.

Firma Cargill w oświadczeniu przesłanym PAP po południu podała, że udzieliła inspektorom UOKiK wszelkich wyjaśnień i zapewniła wszelką pomoc, zadeklarowała też współpracę w przyszłości. Firma zaznaczyła, że nie sprzedaje w Polsce mąki i nie konkuruje na tym rynku.

Do czasu nadania depeszy PAP nie udało się uzyskać komentarza od spółki Gdańskie Młyny i Spichlerze dr Cordesmeyer.

Jak podaje UOKiK, jeśli zarzuty o udział w porozumieniu ograniczającym konkurencję potwierdzą się, to spółkom grożą sankcje finansowe, sięgające 10 proc. ubiegłorocznego przychodu. Kara może być obniżona lub anulowana, jeśli firma zgłosi się do Urzędu i dostarczy dowodów na istnienie kartelu.

Jak podaje UOKiK, podobne postępowania prowadzone są również na rynku europejskim. Niemiecki Bundeskartellamt przeprowadził kontrolę w siedzibach 54 przedsiębiorców - w tym również VK MŘhlen, podejrzanych o podział rynku i ustalanie cen sprzedaży mąki. Z kolei postępowanie prowadzone przez Holenderski Urząd Antymonopolowy (NMA) dotyczy 16 przedsiębiorców.

Źródło: PAP

Podobał się artykuł? Podziel się!