Wybory do Izb mają odbywać się, co 5, ale nie jak teraz, co 4 lata. Izby nie chcą, żeby ich elekcja pokrywała się z wyborami samorządowymi.

Samorząd rolniczy chce także prowadzić działalność gospodarczą. Liczy na sejm, że zostaną zmienione przepisy w tej sprawie.

Walne Zgromadzenie Krajowej Rad Izb Rolniczych podjęło działania w sprawie szkód łowieckich. Zasady ich ustalania są obecnie – zdaniem rolników – krzywdzące. Wypłacane szkody nie są zadowalające. Izb chcą mieć swoich przedstawicieli w komisjach szacujących straty, wywołane przez zwierzęta łowne.

Izba Rolnicza zaapelowała do ministra rolnictwa o złagodzenie przepisów dotyczących przechowywania kiszonek w ramach wymogów cross-compliance. Obecnie ich kompostowanie powinno być prowadzone na nieprzepuszczalnych płytach.  

Są państwa w Unii, które nie chcą kapitalizacji płatności do gruntów rolnych. Są kraje, które uważają, że polityka rolna UE powinna zostać przeniesiona z poziomu Unii na państwa członkowskie. Budżety krajowe powinny ją finansować.

Przeciw takim rozwiązaniom sprzeciwia się samorząd rolniczy. Polska jest biednym krajem i naszego budżetu nie będzie stać na to, żeby finansować WPR – powiedział Szmulewicz.

W Unii Europejskiej po 2013 r. mają być rolnikom wypłacane tylko historyczne dopłaty. To, co rolnicy wypracują przez lata do tego roku będzie stanowiło podstawę do naliczenia płatności.

Niech tak będzie – mówi Andrzej Górczyński, szef łódzkiej Izby, ale w 2013 r. wszystkie kraje Wspólnoty, muszą być traktowane tak samo.

Oznacza to, że dopłaty bezpośrednie muszą być wyrównane poprzez ustalenie plonów referencyjnych w UE na tym samym poziomie – powiedział Górczyński.

Dziś plon referencyjny, na podstawie którego są naliczane dopłaty jest niekorzystny dla Polski. Jest on dwukrotnie niższy od niemieckiego czy francuskiego. Dla Polski wynosi 3 tony zbóż, dla Niemiec 6 ton.

Źródło: farmer.pl