I ja, i mąż pochodzimy z gospodarstwa - mówi Genowefa Bonk. - Mieliśmy niewiele ziemi, więc próbowaliśmy wielu rzeczy, także chowu kur. Pracowaliśmy też dodatkowo w zakładzie rozprowadzającym części do maszyn rolniczych. W końcu ziemię przepisaliśmy na jedno z dzieci, a sami zamieszkaliśmy w Tucholi. Choć od dawana jesteśmy na emeryturze, nie czujemy się emerytami mamy swoją sztukę.

Pani Genowefa od 30 lat jest weryfikowana przez Stowarzyszenie Twórców Ludowych jako hafciarka. Jej ostatni sukces to I miejsce na ogólnopolskiej wystawie tego Stowarzyszenia "A to Polska właśnie" - za tucholski czepiec. Haftuje od najmłodszych lat, głównie obrusy: białe i szare kaszubskie wzory kwiatowe na lnie. To w jej rodzinie tradycyjne zajęcie od czterech pokoleń. Haftu nauczyła się od mamy, którą uczyły siostry zakonne. Czepce wykonuje dopiero od kilku lat. - Dawniej na Kaszubach matka obdarowywała czepcem wychodzącą za mąż córkę. Był bardzo cenny. Kosztował tyle, ile dobra krowa.

Czepce pani Bonk to prawdziwe majstersztyki. Aksamit musi być prawdziwy i odpowiednio usztywniony. Hafciarka oddaje je do szycia profesjonalnej krawcowej. Wzór nanosi się na aksamit, wycinając poszczególne fragmenty w kartonie. Potem takie kawałki kartonu pokrywa się oryginalną francuską muliną, złotą lub srebrną nicią. Złoto - do aksamitu zielonego, srebro - do granatu. Dodatkową ozdobą są bursztynowe koraliki i cekiny. Haft jest kaszubsko-borowiacki, w charakterystycznej palecie barw: od złota do brązu. Typowe motywy zdobnicze to storczyki i rogi obfitości. Żeby wykonać takie cacko, trzeba pracować przez miesiąc wiele godzin dziennie.

Józef Bonk ma krótszy staż artystyczny niż żona. Rzeźbą w drewnie zajmuje się od 10 lat. Wykonuje głównie ptaki, przede wszystkim te żyjące w Borach Tucholskich - największym komplesie leśnym w kraju. Jego żurawie, czaple, sójki i zimorodki kupują nawet ornitolodzy!

Państwo Bonkowie mają w Tucholi własną małą galerię sztuki. Dogadali się z firmą prezentującą domki letniskowe i w takim domu sprzedają dzieła, które powstają w rodzinie Bonków. Jednak najbardziej lubią pokazywać swoje wyroby na targach sztuki ludowej: w Węgorzewie, Brusach, Kartuzach, Chojnicach, Toruniu, Bydgoszczy. Przychodzą na nie hobbyści, którzy kochają i kolekcjonują sztukę ludową.

Źródło: "Farmer" 11/2005

Podobał się artykuł? Podziel się!