Mimo, że od wpisania oscypka na unijną listę produktów chronionych minęło prawie 4 miesiące, to do dziś górale nie chcą legalizować produkcji owczego sera. Według Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych, uprawnionych do tego jest zaledwie dwóch górali. Problem w tym, że od czasu rejestracji na rynku pojawiło się wiele podróbek, których produkcja nie wymaga zezwoleń i certyfikatów. Mało kto jednak wie, że ich sprzedaż jest nielegalna. Stąd kontrole i wnioski o ukaranie.

Monika Rzepecka, Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych: 11 producentów zidentyfikowaliśmy, 9 na terenie województwa małopolskiego i 2 na terenie województwa śląskiego, którzy produkowali sery typu oscypek, ocypek, cypek, które podszywały się pod ser oscypek.

Pierwsze inspekcje wykazały, że podobnych producentów jest znacznie więcej. A kilkunastu nieuczciwych sprzedawców to początek. Dariusz Goszczyński, Ministerstwo Rolnictwa: proces wytwarzania oraz eliminowania podróbek będzie musiał troszeczkę potrwać. Ważne aby władze samorządowe miały świadomość tego, jak wielki jest to problem dla samego Podhala. Oscypek jest jednym z trzech polskich produktów zarejestrowanych w systemie unijnym.

Źródło: Agrobiznes/Radosław Bełkot

Podobał się artykuł? Podziel się!