Lipskie pisanki najpierw dekorowane są rozgrzanym woskiem nakładanym przy pomocy cienkiego gwoździka lub szpilki umocowanej na drewnianym patyczku, a następnie zanurzane w barwnikach. Na powierzchni jajka powstają w ten sposób kompozycje w formie rozet, łańcuszków itp.

Zdaniem Wojciecha Kowalczuka, etnografa z Muzeum Podlaskiego w Białymstoku, lipska pisanka stała się symbolem pisanki jako takiej, choćby ze względu na jej występowanie na większości pocztówek wielkanocnych. W jego opinii, wielu ludzi nie zdaje sobie jednak sprawy z tego, że pisanki te charakterystyczne są dla regionu Podlasia, a szczególnie dla Lipska.

Dlatego w zeszłym roku powstało w Lipsku Muzeum Pisanki służące promocji regionu i pisankarek, które zajmują się tradycyjnym wyrobem tych ozdób. Muzeum stało się częścią Szlaku Tradycji Rękodzieła Ludowego Województwa Podlaskiego, obejmującego najcenniejsze pracownie i ośrodki rękodzieła ludowego Podlasia.

Powstanie tego ośrodka jest próbą identyfikacji określonej dziedziny sztuki ludowej z konkretnym miejscem jej powstawania, co już się udało na przykład w odniesieniu do tkanin dwuosnowowych z Janowa - ocenia Kowalczuk. Podkreśla, że dzięki muzeum pisankarki mogą prezentować swoje wyroby nie tylko w okresie wielkanocnym, ale przez cały rok. Rocznie mogą wykonać od 5 do 10 tys. pisanek.

Lipska pisanka wykonywana jest tzw. sposobem batikowym. Dawniej do barwienia jajek używano wywarów z łusek cebuli, młodego żyta czy kory dębu, która malowała jajka na czarno, nazywane przez etnografów "czarnymi perłami". Obecnie używa się sztucznych barwników.

Zarówno poszczególne elementy, jak i całe wzory noszą tradycyjne nazewnictwo: "sobacze łapki", "bocianiuczki", "gwiazdki", "dzieraszki". Repertuar zdobień jest niewielki, dzięki czemu pisankarki ściśle "trzymają się tradycji".

W latach 70. ubiegłego wieku jajka zastąpiły wydmuszki, dzięki czemu pisanki zaczęto sprzedawać w Cepeliach, co przyczyniło się do rozpropagowania lipskich pisanek w całej Polsce. Lipskie pisankarki zaczęły też wykonywać wielobarwne pisanki. Osiąga się to poprzez zanurzanie jaj w różnych kolorach - od najjaśniejszego do najciemniejszego, a po każdym zanurzeniu na wydmuszce tworzy kolejny wzór.

Wyrobem pisanek zajmuje się obecnie w Lipsku od 8 do 10 twórczyń ludowych; tradycja jest przekazywana z pokolenia na pokolenie. Wiele pisanek trafia za granicę, m.in. do USA, Kanady i Szwajcarii. Egzemplarze są też w Muzeum Watykańskim.

Źródło: PAP

Podobał się artykuł? Podziel się!