"Przedsiębiorczość może być ekscytującym i opłacalnym zajęciem, ale wiąże się z ryzykiem i ciężką pracą" - powiedział niedawno Gunter Verheugen, Komisarz UE do spraw Przedsiębiorstw i Przemysłu. Podkreślił, że zapewnienie przyjaznego klimatu dla rozwoju przedsiębiorczości jest ogromnym wyzwaniem zarówno dla krajów członkowskich, jak i Komisji Europejskiej. Aby wiedzieć, jakiego rodzaju wsparcie jest najpotrzebniejsze, trzeba najpierw zrozumieć, co pobudza przedsiębiorczość, a co stanowi największą przeszkodę dla tych, którzy chcieliby założyć własną firmę. Aby to sprawdzić, przeprowadzono ostatnio w Europie badania opinii publicznej, a wyniki porównano z podobnymi badaniami przeprowadzonymi w USA.

Z badań, jakie w połowie stycznia opublikował Eurobarometr (unijny ośrodek badania opinii publicznej), wynika, że 45 proc. Europejczyków jest skłonnych założyć własną firmę. Polacy wypadają powyżej średniej europejskiej, bo aż 51 proc. z nich chciałoby uruchomić własny biznes. Okazuje się jednak, że nie jesteśmy tak rzutcy jak Amerykanie, bo to samo ma ochotę zrobić aż 61 proc. z nich.

Takie wyniki skłaniają do zastanowienia się, czy w Europie istnieją jakieś szczególne bariery, które mogą wyjaśnić lub usprawiedliwić mniejsze zainteresowanie Europejczyków posiadaniem własnej firmy. Stałe, regularne dochody to najpoważniejszy argument, by uzyskać lub utrzymać status pracownika. Takiego zdania jest 30 proc. Europejczyków (24 proc. Polaków) i niespełna 16 proc. Amerykanów. Następnym ważnym powodem zniechęcającym Europejczyków do rozpoczęcia działalności gospodarczej na własny rachunek jest obawa przed porażką. Połowa Europejczyków i aż 56 proc. Polaków objętych badaniem zgodziło się z twierdzeniem, że nie powinno się zakładać firmy, jeśli istnieje ryzyko porażki, podczas gdy tylko jedna trzecia Amerykanów była podobnego zdania. Europejczyków bardziej niż Amerykanów martwi też możliwość bankructwa firmy (45 proc.) lub utraty majątku (35 proc.). Dla Polski wskaźniki te wynoszą odpowiednio 52 proc. i 31 proc.. W USA podobne obawy są mniejsze, wyraża je odpowiednio 36 proc. i 21 proc. Amerykanów. Mimo wielkich obaw Polacy i Hiszpanie najchętniej spośród Europejczyków są skłonni zrezygnować ze statusu pracownika na rzecz samozatrudnienia w ciągu najbliższych pięciu lat. Takie pragnienie wyraża 50 proc. Polaków i Hiszpanów. Że jest to realne, uważa aż 42 proc. Polaków i tylko 25 proc. pytanych Hiszpanów.

Z badań wynika, że w Europie i w USA trudności związane z założeniem własnej firmy są bardzo podobne, choć częściej mówią o nich Europejczycy. I tu i tam jako największa bariera jest postrzegany brak dostępu do wsparcia finansowego. Problem ten jest mniej dokuczliwy w takich krajach, jak Finlandia (43 proc.), Holandia (45 proc.) lub Dania (53 proc.) niż w Polsce (87 proc.), Grecji (89 proc.), na Łotwie czy Słowacji (93 proc.). Polaków do zakładania własnych firm zniechęcają także skomplikowane procedury administracyjne (70 proc.), obecny klimat gospodarczy (70 proc.) i brak informacji, jak to zrobić (48 proc.). Rozwiązywaniu trudności, o których mówili ankietowani, ma służyć unijny Wieloletni Program Ramowy (MAP) Komisji Europejskiej na rzecz Przedsiębiorstw i Przedsiębiorczości. Większość środków finansowych tego programu przeznaczona jest na zwiększanie wsparcia finansowego dla małych firm i zapewnienie im potrzebnych informacji.

Źródło: "Farmer" 04/2005