PRZEGLĄD PRASY: Mamy dobrą koniunkturę w branży. Polacy wracają do wódki – mówi Andrzej Szumowski, prezes stowarzyszenia Polska Wódka zrzeszającego dużych krajowych producentów, np. Wyborową SA i Polmos Lublin – pisze Tomasz Prusek.

Źródłem sukcesu jest nie tylko rosnące spożycie w kraju, ale również eksport (np. marek Wyborowa, Żubrówka, Żołądkowa Gorzka). W przyszłym roku może się utrzymać wzrost rynku w podobnej skali jak w 2007
r. – dodaje Szumowski.

Jednak branża z niepokojem patrzy na rosnące ceny zbóż, przede wszystkim pszenicy i żyta, które są podstawą produkcji wódek. Dla producentów wódki oznacza to konieczność podnoszenia cen na półkach. Przede wszystkim najtańszych wódek, na których mają minimalną marżę wynoszącą czasem jedynie kilka groszy. Boją się, że wyższe ceny mogą wpłynąć na zmniejszenie spożycia.

Dlatego Polmosy chcą w przyszłym roku rozmawiać z resortem finansów o obniżce akcyzy na wódkę. Obecnie najtańsze i najbardziej popularne wódki kosztują ok. 12 zł, w czym akcyza stanowi z grubsza 8,8 zł. Producentów urządzałaby obniżka stawki akcyzy o 10-20 proc, co rekompensowałoby im wyższe koszty produkcji.

Kolejnym powodem do zmartwienia dla branży jest wprowadzanie biopaliw. W efekcie drożeje bowiem podstawowy półprodukt, czyli surówka spirytusowa. Wytwarza się ją w 70-80 proc. z żyta, resztę z ziemniaków i pszenicy.

Pod względem ilościowym jesteśmy czwartym rynkiem świata, po Rosji, Ukrainie i USA. Wśród 30 najlepiej sprzedających się marek na świecie sześć pochodzi z Polski: Absolwent, Bols, Żołądkowa Gorzka, Soplica, Żubrówka i Wyborowa.

Źródło: Gazeta Wyborcza

Podobał się artykuł? Podziel się!