Ostatnie działania Ministerstwa Finansów zmierzają wprost do likwidacji produkcji wyrobów na bazie skażonego alkoholu etylowego przez polskie podmioty gospodarcze, a co za tym idzie likwidacji tej gałęzi branży chemicznej w Polsce - napisał Związek Gorzelni Polskich w piśmie do prezesa Najwyższej Izby Kontroli.

ZGP zwraca się z prośbą o interwencję i wsparcie krajowych przedsiębiorstw wytwórczych. W efekcie wejścia ich w życie 1 lipca 2013 r. forsowanych przez Ministerstwo Finansów przepisów, polscy producenci zostali skazani na stosowanie bardzo drogiej metody skażania spirytusu.

Ministerstwo Finansów zasłania się koniecznością walki z szarą sferą w obrocie alkoholem konsumpcyjnym. Ale metody całkowitego skażania dopuszczone w Polsce są skrajnie niekorzystne z punktu widzenia zastosowania spirytusu np. w przemyśle kosmetycznym czy poligraficznym.

Tymczasem producenci zagraniczni m.in. z Węgier, Łotwy czy Słowenii dzięki działaniom swoich rządów zachowali prawo do skażania alkoholu etylowego metodami ułatwiającymi ich zastosowanie w branży chemicznej - wskazuje ZGP. Tym samym wypierają teraz na polskim rynku krajowych producentów.

Związek przypomina, że w przypadku jednej z firm sprzedaż w okresie styczeń - czerwiec 2013 r. wyniosła łącznie 2390 ton, aby w kolejnych dwóch miesiącach, zaraz po wejściu w życie nowych przepisów,  wynieść zero.

Nie poprzestając na powyższych działaniach resort finansów poprzez kierowaną przez niego Służbę Celną, nadzorującą obrót wyrobami akcyzowymi w Polsce, usiłuje doprowadzić do zamknięcia działalności składów podatkowych, w których produkuje się częściowo skażony alkohol etylowy - dodaje ZGP w piśmie do NIK.