W obecnej sytuacji budżety na reklamę i marketing idą pod nóż w pierwszej kolejności. I tyle jeżeli chodzi o kryzys – mówią przedsiębiorcy.

Andrzej Pawelczyk – Animex: nie możemy mówić o kryzysie, dlatego między innymi, że nasze produkty są podstawą dla milionów konsumentów w Polsce. Produkty mięsne. Miłość Polaków do wieprzowiny, to jest to, co pcha nasza branżę do przodu.

Ale pewne zmiany na rynku zaszły. Przede wszystkim jeżeli chodzi o przyzwyczajenia konsumentów.

Piotr Wierzbowski –Makron: nie zauważamy spadku konsumpcji, chociaż, rzeczywiście zmienia się częściowo profil tej konsumpcji, w kierunku tańszych wyrobów wędliniarskich, czy tańszych elementów mięsnych.

Największym problemem branży jest teraz nie spadek konsumpcji, ale rekordowy spadek pogłowia trzody chlewnej. Świń na rynku zaczyna brakować. Zamiast 18 milionów jest ich około 13. A to jak obliczyli eksperci najniższy poziom od 45 lat. Ceny skupu idą w górę, a przetwórcy zaciskają zęby. Tak dużych podwyżek kosztów nie mogą bowiem przerzucić na klientów. Zwłaszcza teraz. A to wszystko już niedługo odbije się na kondycji finansowej firm.

Ryszard Smolarek – Łmeat Łuków: ten kryzys w branży mięsnej, w branży przetwórstwa mięsnego, on się ujawni na koniec roku w wyniku. Po prostu rentowność branży będzie oscylowała w okolicach zera.

Obecną trudną sytuację rynkową branży mięsnej dodatkowo komplikują problemy banków z gotówką.

Zbigniew Nowak ZM Nowak: coraz gorsza dostępność do środków pieniężnych, ponieważ banki sporo podniosły marże kredytów bieżących, a również zwiększyły oczekiwania w stosunku do zabezpieczeń na wszelkiego rodzaju kredyty. Ale firmy mięsne mogą się pochwalić jedną rzeczą. Po wielu miesiącach negocjacji podjęto wreszcie decyzję o powstaniu wspólnej organizacji reprezentującej całą branżę mięsną.

Źródło: Agrobiznes/Witold Katner