Wielu odbiorców nie płaci za towar zgodnie z umową. Zdaniem Ryszarda Smolarka, prezesa zarządu Zakładów Mięsnych Łmeat-Łuków SA, wyjściem z sytuacji może być zawieranie umów z przetwórcami.

Oferują oni nie tylko zbyt, ale w pewnym sensie nawet kredytują produkcję:

- Większość dodatkowych elementów amortyzujących w okresie kryzysu ryzyko, że rolnik otrzyma zapłatę za surowiec, że ma gwarancję zbytu, kiedy jest nadprodukcja, że umowy lojalnościowe, które np. nasze zakłady oferują rolnikom – że rolnicy mogą korzystać z kredytów na zakup warchlaków, opasów, paszy, dotacji na nasienie do insyminacji, żeby preferować określone linie genetyczne, pożądane w przetwórstwie mięsnym – to wszystko powinno rolników zachęcić. Także bezpośredni odbiór od rolnika – bez konieczności korzystania z pośrednika. W sytuacji, kiedy nie ma on umowy, musi z jego usług skorzystać, a to oznacza, że 3-5 proc. ceny będzie on chciał skubnąć. Rolnicy za własne środki nie są w stanie powiększać gospodarstw, rozwijać produkcji, często muszą korzystać z kredytów bankowych – przy naszej pomocy będzie im łatwiej, tym bardziej że jest to jakaś forma kredytowego wsparcia, bo zapłata za dostarczone warchlaki, pasze i inne rzeczy następuje po dostarczeniu surowca do zakładu. To forma wspomagania bezkredytowego rolników.

Zdaniem Smolarka niższa cena skupu nie oznacza mniejszych korzyści dla rolnika: - Poręczamy zobowiązania rolników dla banku, banki to przyjmują jako wiarygodne poręczenie. To około 70 proc. zawieranych dziś umów z dostawcami trzody chlewnej i ok. 30 proc. w bydle. Podpisując umowy kredytowe rolnicy mają 100 proc. gwarancji, że ta firma jest, nie upadnie. W sytuacji  dostarczania do przypadkowych, bezumownych odbiorców, pośredników czy zakładów, które w danym momencie płacą 10-20 groszy więcej, trzeba się liczyć z tym, że płacą przez tydzień czy miesiąc, a później się okaże, że nie zapłacą za całą dostawę i rolnik cały dorobek roczny ma stracony, nie do odzyskania. My przez te umowy również amortyzujemy ryzyko funkcjonowania w gospodarce rynkowej przez bardzo rozdrobnione rolnictwo w terenie.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!