Podczas spotkania cały czas podreślano rolę produktów tradycyjnych w zachowaniu polskiej kultury. Przedstawiciele Ministerstwa Rolnictwa, Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, Polskiej Izby Produktu Regionalnego i Lokalnego, Przedstawiciele Ambasady Francuskiej w Polsce opowiadali o naszych polskich przysmakach, ale i francuskich smakołykach. Francuzi wyjaśniali, jak u nich funkcjonuje system AOC, czyli oznaczania produktów. Jak się okazuje, produkty certyfikowane sprzedają się dużo lepiej niż produkty bez oznaczeń.

Martinez Alexandre oraz Ballot Nadine z CNAOL na francuskich przykładach pokazywali zasadność utrzymywania systemu certyfikacji. Okazuje się, że ich 3 tradycyjne sery zarabiają na siebie znacznie więcej, niż cała rzesza tego produktu, którym Francja słynie (posiadają ponad 60 procent rynku, a stanowią 11 prosent ogółu serów francuskich.

Wspominano również o lubianym przez wszystkich szampanie. Chociaż jego ambasadorka, Maria Ferri podkreślała, ze prawdziwy szampan pochodzi wyłącznie z francuskiej Szampanii, pozbawiając nas złudzeń i przestrzegając przez używaniem nazwy szampan dla wina musującego w butelce.

Także nasz rodak, Kazimierz Furczoń irytował się podróbkami. Prezesowi Tatrzańsko-Beskidzkiej Spółdzielni z kolei podpadają producenci fałszywych oscypków. - Jak by to nie o oscypka chodziło, ale o jakieś inne produkty, to oni by już dawno siedzieli - mówi.

W Teatrze Kamienica, w którym odbywała się konferencja korytarze były suto zastawione . Farmer.pl miał przyjemność być patronem medialnym imprezy.

Podobał się artykuł? Podziel się!