Jak zapowiedział minister rolnictwa Marek Sawicki, program adresowany jest głównie do samorządów powiatowych i rolników posiadających mniejsze gospodarstwa, np. liczące 10-15 ha.

"Będziemy bardzo mocno zachęcali rolników, szczególnie w małych gospodarstwach, aby we własnym gospodarstwie przechodzić na przetwarzanie swojej produkcji i sprzedawać bezpośrednio na rynku" - powiedział minister. Dodał, że targowiska, na których rolnicy mogliby wynajmować powierzchnię - na godziny lub dni - miałyby powstawać w miastach "minimum powiatowych", liczących od 5 do 50 tys. mieszkańców.

"Do takiej produkcji, takiego przetwarzania zachęcam. I też informuję, że nie jest prawdą, jak niektórzy mówią, że jak zechce w gospodarstwie przetwarzać, to weterynaria, to sanepid, czy inne służby zablokują - nie, w taki sposób to jest rzecz niemożliwa" - powiedział Sawicki. Przekonywał rolników, że czasem lepiej nie czekać na pośrednika, tylko np. przerobić mięso wieprzowe i sprzedać gotową kiełbasę. "Wszak jeszcze nie tak dawno, mama, teściowa taką kiełbasę robiła. Można sobie przypomnieć recepturę i również taką kiełbasę robić i sprzedawać" - argumentował minister.