Okres zbliżających się świąt będzie na pewno nieco lepszy od zwykłych tygodni pracy, ale kokosów ,które pozwolą choć na chwile zwolnić tempo, nie ma się co spodziewać .

W zakładach, wzmożony ruch widać już w listopadzie, bardziej jednak chodzi o zmianę asortymentu niż zwiększenie produkcji. Produkcja wzrasta o kilkanaście czasem trzydzieści procent, nie zawsze jednak udaje się wszystko sprzedać . Rynek jest coraz trudniejszy. Najwięcej przed świętami pojawia się wędzonek i wyrobów stylizowanych na tradycyjne jakie przed laty robiły nasze babcie.

Mleczarnie liczą na wzmożoną sprzedaż sera i masła głównych składników ciast wypiekanych na święta , tu wzrost szacuje się nawet o kilkadziesiąt procent. Dla wielu mleczarni skończy się też na apetytach , kwoty mleczne ograniczają pozyskiwanie surowca. W Łódzkiem z hodowli bydła mlecznego zrezygnowało wielu rolników.

Źródło: Przemysław Lisiecki/Agrobiznes

Podobał się artykuł? Podziel się!