Maksymalna ilość cukru, która będzie mogła nią być objęta w całej UE, wynosi 600 tys. t rocznie. Cena interwencyjna będzie równa 80 proc. ceny referencyjnej z następnego roku. Cena referencyjna, którą wprowadza reforma, zostanie zmniejszona w ciągu najbliższych czterech lat o 36 proc., czyli z obecnych 631,9 euro/t do 400,4 euro/t. Odczuje to przede wszystkim Krajowa Spółka Cukrowa S.A. – jedyny polski koncern, który musi kontynuować rozpoczętą dwa lata temu restrukturyzację i przeprowadzić niezbędne inwestycje. Obniżka cen cukru to wszystko bardzo utrudni. Problemów takich nie mają obecne w Polsce trzy koncerny niemieckie oraz jeden brytyjski. Poza tym KSC obawia się, że część rolników zrezygnuje z uprawy buraków, co utrudni pozyskanie surowca do przerobu.

Cukrownie będą zachęcane do zamykania produkcji wysokimi rekompensatami, które w latach 2006/2007 i 2007/2008 będą wynosić 730 euro za tonę cukru. Następnie w sezonie 2008/2009 zmaleją do 625 euro i w 2009/2010 do 520 euro za t cukru. Później rekompensat tych nie będzie. Ma to zachęcać cukrownie do jak najszybszego ograniczania produkcji cukru. Rekompensaty będą wypłacane po całkowitym demontażu urządzeń produkcyjnych.

Wprowadzone zostaną także mechanizmy, które mają przyspieszyć restrukturyzację cukrowni. Przy częściowym demontażu fabryki z możliwością dalszego jej użytkowania, z wyłączeniem produkcji wyrobów objętych wspólną organizacją rynku cukru, wypłata wyniesie 75 proc. całej kwoty, a przy częściowym zrzeczeniu się kwoty cukru z możliwością dalszego użytkowania urządzeń do produkcji wyrobów objętych wspólną regulacją rynku cukru, z wyjątkiem rafinacji cukru surowego – wypłata zostanie obniżona do 35 proc.

Farmerzy z Finlandii, Irlandii, Portugalii, Hiszpanii i Wielkiej Brytanii wywalczyli dodatkowe dopłaty do uprawy buraków przez cztery najbliższe lata. Poza tym Austria otrzyma jednorazowo 9 mln euro na inwestycje w punkty skupu, a Szwecja 5 mln euro dla plantatorów z regionu Gotlandii, którzy zrezygnują z uprawy buraków. 

Rządy państw członkowskich będą zatwierdzać wnioski o zamykaniu cukrowni. Jeśli nie będą one spełniać określonych wymogów, zostaną odrzucone. Kraje UE mają także kontrolować realizację planu restrukturyzacyjnego.

Cukrownie od sezonu 2006/2007 będą musiały wnosić opłaty na fundusz restrukturyzacyjny, z którego będą następnie pochodzić premie dla zamykanych zakładów. Wysokość wpłat jest następująca: 126,4 euro/t cukru w sezonie 2006/2007, 173,8 euro/t w 2007/2008 i 113,3  euro/t w sezonie 2008/2009. Stosunkowo wysokie wpłaty wpłyną niekorzystnie na sytuację finansową KSC.

Wysokie rekompensaty za zaprzestanie produkcji cukru dla cukrowni są największym zagrożeniem dla naszych rolników. Jeśli cukrownia, do której rolnik odstawia buraki, zdecyduje się zaprzestać działalności, rolnicy nie będą mieli na to wpływu. Przewidziano jednak dla nich i dostawców maszyn co najmniej 10% pomocy restrukturyzacyjnej, w szczególności jako odszkodowanie za inwestycje w maszyny specjalistyczne, które stracą na wartości. Rządy poszczególnych państw będą mogły zwiększyć tę kwotę stosownie do konkretnej sytuacji, po konsultacji z zainteresowanymi stronami.

Minimalne ceny skupu buraków zmaleją o 39 proc. do 26,3 euro/t korzeni w roku 2009/2010. Jednocześnie plantatorzy buraków cukrowych dostaną rekompensaty w wysokości 64,2 proc. poniesionych strat w formie dopłat bezpośrednich. Jednak oznacza to, że i tak rolnicy uprawiający buraki stracą na reformie ok. 6 euro/t. Oznacza to, że przy plonie 50 t korzeni z hektara rolnicy stracą rocznie 300 euro na hektarze. Jeśli przyjąć, że średnia wielkość plantacji wynosi w Polsce ok. 4 ha oznacza to, że każdy plantator od przyszłego roku będzie tracił na wprowadzeniu w życie reformy 1200 euro (ok. 4800 zł) rocznie. Konieczna będzie więc koncentracja produkcji, zwiększenie plonowania przy jednoczesnym ograniczeniu kosztów uprawy.

Większość ekspertów jest przekonana, że obniżka cen cukru nie spowoduje obniżki cen produktów spożywczych zawierających cukier. Powołują się na 2004 r., gdy po wejściu Polski do UE ceny cukru zmalały, a ceny wyrobów cukierniczych i napojów nie. Jan Rybski, dyrektor generalny Związku Producentów Cukru w Polsce wyliczył, że maksymalna obniżka ceny tabliczki czekolady (100 g) wynikająca z wprowadzenia reformy mogłaby wynosić zaledwie 1 gr! Przedstawiciele  Komisji Europejskiej pytani o wpływ reformy na ceny wyrobów zawierających cukier stwierdzili wprost, że nie wiadomo, czy w ogóle spowoduje ich zmniejszenie, a poza tym przyznali, że nie zajmowali się tą kwestią.  

Źródło "Farmer" 24/2005

Podobał się artykuł? Podziel się!