PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Rolnik inwestor - rolnik finansista

Rolnik inwestor - rolnik finansista W procesie decyzyjnym niezbędne wydaje się przygotowanie rzetelnego biznesplanu. W praktyce najczęściej jednak jest to zaledwie dokument zestawiany w celu uzyskania kredytu, zaś brak realnych danych z gospodarstwa uzupełniany jest szacunkami

Autor: Marek Balcerak

Dodano: 10-02-2018 06:24

Tagi:

Przyszłość znacznej części polskich gospodarstw rolnych uzależniona jest od podjęcia zdecydowanych działań inwestycyjnych mających na celu ich rozwój. Problem w tym, że na inwestorów czeka bardzo dużo negatywnych czynników mogących wpłynąć na niepowodzenie przedsięwzięcia. Trzeba je wszystkie dostrzec i przeanalizować.



Podstawowym celem funkcjonowania podmiotów w warunkach gospodarki rynkowej jest zysk. Korzyści ekonomiczne są możliwe do osiągnięcia przy racjonalnym wykorzystaniu podstawowych czynników produkcji (ziemi, pracy i kapitału). Sukces ekonomiczny staje się zatem niemożliwy bez działań inwestycyjnych rozumianych jako nakłady poniesione na utrzymanie, modernizacje, tworzenie kapitału niezbędnego również w procesach konkurencyjności. Często z uwagi na konieczność zaangażowania środków finansowych inwestycje definiuje się jako wyrzeczenie się obecnych korzyści na rzecz niepewnych profitów w przyszłości. Zła polityka inwestycyjna stanowi poważne zagrożenie dla podmiotu gospodarczego i może prowadzić do bankructwa.

Podstawowymi czynnikami, które powinny być szczegółowo analizowane przed podjęciem decyzji o inwestycji, są:

  • przychody warunkowane popytem i sytuacją rynkową;
  • koszty z uwzględnieniem finansowych nakładów produkcyjnych i rzeczywistej rocznej stopy oprocentowania kredytów;
  • oczekiwania inwestora.

Poprzedzona szczegółową analizą opłacalności decyzja pozostaje trudna ze względu na specyfikę rolnictwa i zróżnicowanie gospodarstw.

WAŻNY BIZNESPLAN

W procesie decyzyjnym niezbędne wydaje się przygotowanie rzetelnego biznesplanu. W praktyce najczęściej jednak jest to zaledwie dokument zestawiany w celu uzyskania kredytu, zaś brak realnych danych z gospodarstwa uzupełniany jest szacunkami. Bez ewidencji i rachunkowości trudno jest precyzyjnie wyliczyć opłacalność, a jeszcze trudniej ocenić możliwości spłaty kredytu zazwyczaj koniecznego w celu realizacji inwestycji. Polityka finansowa, skuteczne zarządzanie gospodarstwem, jak również ocena zasadności podejmowanych działań stają się obecnie koniecznością i kwestią sprawiającą rolnikom coraz więcej problemów. Wiele współcześnie funkcjonujących jednostek organizacyjnie przypomina rodzinne przedsiębiorstwo, zaś rolnicy zmuszeni są podobnie jak właściciele firm funkcjonować w warunkach konkurencji i przede wszystkim koncentrować swoje wysiłki na osiąganiu jak najlepszych wyników ekonomicznych. Zważywszy na specyfikę produkcji rolnej określenie skutecznej strategii rozwojowej pozostaje możliwe jedynie w odniesieniu do konkretnego gospodarstwa rolnego, a opracowanie uniwersalnej recepty gwarantującej wysokie dochody jest niemożliwe. O sukcesie obok zasobów wewnętrznych coraz częściej decydują uwarunkowania makroekonomiczne i czynniki, na które statystyczny właściciel gospodarstwa nie ma wpływu. Skrajnym przykładem pozostaje tutaj kwestia gospodarstw wyspecjalizowanych w produkcji trzody chlewnej inwestujących latami w rozwój hodowli, a likwidowanych z powodu ASF.

FIRMOWA KASA W OBRĘBIE GOSPODARSTWA

Aby można było podejmować skuteczne działania, konieczne wydaje się prowadzenie rzetelnej dokumentacji wewnętrznej, na podstawie której możliwe byłyby: analiza ekonomiczna i poszukiwanie ewentualnych oszczędności. Podstawowym problemem gospodarstw jest brak jakiejkolwiek rachunkowości. A więc decyzje o inwestycjach podejmowane są w sposób pozbawiony możliwości analizy. W przypadku przedsiębiorstw tego typu informacje można uzyskać z dokumentacji finansowo-księgowej. Podobnie jak przedsiębiorców wielu rolników cechuje jednak niechęć do prowadzenia ewidencji. W praktyce gospodarczej niemożliwe jest odtworzenie wszystkiego z pamięci. Zdając się wyłącznie na intuicję, trudno podejmować trafne decyzje. W typowych, indywidualnych gospodarstwach rolnych problemem pozostaje również specyfika przepływów pieniężnych. Często nie wydzielamy w nich odrębnej "firmowej kasy", a środki płatnicze będące w dyspozycji właściciela mieszają się z funduszami domowymi. Dla gospodarstw rolnych trudno jest precyzyjnie zestawić bilans majątkowy, a przez to ocena kondycji finansowej stosowana przez przedsiębiorstwa staje się mało miarodajna. W przypadku braku informacji z własnego gospodarstwa symulacje opierać można miedzy innymi na opracowaniach Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej, kalkulacjach Ośrodków Doradztwa Rolniczego, raportach Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Trzeba jednak mieć świadomość, że uśrednione wyniki mogą nie sprawdzić się w odniesieniu do naszego gospodarstwa. Warto również zwrócić uwagę, aby podstawą procesu decyzyjnego nie były wyłącznie analizy bieżące. Znaną praktyką jest sporządzanie obliczeń na podstawie danych z okresu dobrej koniunktury, podczas gdy w praktyce korzystne relacje ceny do kosztów nie utrzymują się długo. Należy zatem brać pod uwagę również wariant pesymistyczny na podstawie analizy co najmniej 5 lat wstecz. Metodą poprawy efektów gospodarowania pozostaje maksymalizacja produkcji prowadząca do wzrostu opłacalności.

Gospodarstwa rolne to również "interes rodzinny", tak więc pewnym strategicznym celem staje się także wzrost wartości rynkowej jednostki przekazywanej z pokolenia na pokolenie. Oszczędności warto jednak poszukać również w sprawnym zarządzaniu kapitałem. W rolnictwie, jak również w biznesie brak inwestycji oznacza spadek konkurencyjności. Podobnie jak firmom, również gospodarstwom rolnym trudno produkować coraz "więcej i lepiej" bez modernizacji potencjału wytwórczego. Powstaje jednak pytanie, czy wszystkie nakłady finansowe ponoszone na modernizacje pozostają racjonalne z punktu widzenia produkcji? Problem specjalizacji i modernizacji gospodarstw nie jest nowy, a koncepcje unowocześniania produkcji rolnej znajdziemy w wielu dokumentach strategicznych jeszcze sprzed 1989 r.

PLUSY I MINUSY SPECJALIZACJI

Z punktu widzenia osoby zarządzającej gospodarstwem specjalizacja w określonej produkcji ma swoje dobre i złe strony. W warunkach polskiego rynku decyzja o wytwarzaniu ograniczonego asortymentu produktów nie tylko zmusza do inwestycji w technologie, lecz także powoduje wzrost ryzyka ekonomicznego. Z drugiej jednak strony specjalizacja umożliwia tańsze wytwarzanie dobrego jakościowego produktu i umocnienie pozycji rynkowej. Modernizacja technologii powinna wpływać na ograniczenie nakładów i zwiększenie zysku. Inwestycje prowadzone w gospodarstwach można podzielić zatem na niezbędne, bo związane np. z zapewnieniem określonych unijnych standardów produkcyjnych (bez których trudno byłoby sprostać przepisom), i pozostałe - związane z poprawą wyposażenia gospodarstwa w środki trwałe. W przypadku pierwszej grupy rolnik w dużym stopniu był zmuszony do poniesienia określonych kosztów. Ryzyko przeinwestowania związane było raczej z doborem zbyt drogich urządzeń, które z pewnością nie będą w pełni wykorzystane w gospodarstwie. W przypadku drugiej grupy inwestycje można było bardziej przemyśleć i dostosować do potrzeb. Bogata oferta unijnych funduszy strukturalnych, jak również krajowe elementy wsparcia gwarantują dość wysokie środki przy uproszczonych procedurach i niestety, sprzyjają podejmowaniu decyzji o nieracjonalnych zakupach między innymi maszyn i urządzeń, które swoimi parametrami przewyższają zapotrzebowanie technologiczne konkretnego gospodarstwa. Według danych ARiMR w zrealizowanym PROW 2007-2013 na modernizacje gospodarstw rolnych złożono ponad 43 tys. wniosków na kwotę ponad 6 mld zł, co świadczy o ogromnym zainteresowaniu inwestycjami realizowanymi w większości przypadków z wykorzystaniem kredytów z uwagi na konieczność zaangażowania środków własnych.

TANI KREDYT TO TEŻ OBCIĄŻENIE

Należy pamiętać, iż nawet preferencyjne kredyty stanowią obciążenie finansowe prowadzonej działalności. Analizując dane ARiMR, widać, że inwestycyjne kredyty preferencyjne przeznaczane są w 95 proc. na rozwój istniejących gospodarstw, w tym zakup ziemi, budowę i zakup maszyn oraz urządzeń. Możliwość doinwestowania gospodarstwa dotacją 300 tys. zł przy zaangażowaniu 30-60 proc. środków własnych sprawia, iż decydujemy się również na zakup maszyn i urządzeń z bezpośrednim przeznaczeniem dla produkcji w niekoniecznie przemyślanych konfiguracjach w odniesieniu do potrzeb gospodarstwa. Często nowoczesny sprzęt wymaga drogiego serwisu, co generuje dodatkowe koszty, których przy zakupie nie bierzemy pod uwagę. Należy jednak stwierdzić, iż integracja z Unią Europejską przyczyniła się zdecydowanie do rozwoju gospodarstw. Biorąc pod uwagę średnią powierzchnię gospodarstwa rolnego w naszym kraju i zmiany majątku trwałego, można powiedzieć, że kupowaliśmy raczej dlatego, że było dofinansowanie i chcieliśmy mieć, a nie ze względu na rzeczywiste potrzeby. Wykorzystanie unijnych elementów wsparcia często wymaga zaciągnięcia zobowiązań kredytowych. Wzrastający poziom zadłużenia na nie do końca przemyślane zakupy może doprowadzić do sytuacji, w której wartość produkcji realizowanej przez gospodarstwo będzie niższa od kosztów działalności w tym koniecznej spłaty zobowiązań. Istotnym zagrożeniem jest konieczność podejmowania zobowiązań dotyczących czasu prowadzenia działalności po wykorzystaniu unijnej pomocy, przez co trudno jest się wycofać w warunkach, gdy przeinwestowane gospodarstwo przynosi straty. Aby uniknąć problemów, zakupy, rozbudowa itd., powinny być przemyślane, a podstawowym kryterium oceny efektywności inwestycji powinna być jej opłacalność.

RZETELNE DANE TO PODSTAWA

Wszelkie analizy muszą opierać się na rzetelnych i realnych danych liczbowych. Częstym błędem inwestora jest przyjmowanie tylko optymistycznych wariantów czy przekonanie o zasadności zakupu przekładające się nawet na podnoszenie wartości normatywów produkcji wpływających na dochody z działalności. Bez względu na stosowane metody obliczeń nakłady na inwestycje nie mogą przewyższać efektów. Trafność podejmowanych decyzji zatem wpływa na to, czy zarabiamy czy dokładamy. W pierwszej kolejności warto zastanowić się nad ogólną koncepcją rozwoju i przeprowadzić ocenę potencjalnych możliwości, a potem rozważać konkretne zakupy. Gospodarstwo rolne podobnie jak firma funkcjonuje w określonych warunkach makroekonomicznych. Jednocześnie potencjalne możliwości rozwojowe pozostają ograniczone. Rozbudowywać produkcje można tylko do pewnych rozmiarów warunkowanych trzema podstawowymi czynnikami produkcji (ziemią, pracą i kapitałem). Analizując czynniki makroekonomiczne, warto zastanowić się, jakie są tendencje nie tylko w regionie, ale w całej Europie, jakie są oczekiwania przetwórców i jak będzie wyglądał problem zbytu produktów w najbliższym czasie. Warto również oszacować ograniczenia rozwoju. Podstawowym zasobem niezbędnym do prowadzenia jakiejkolwiek działalności pozostaje ziemia. W przypadku bydła ilość i jakość ziemi warunkuje bazę paszową. Zasoby ziemi pozostają jednak ograniczone i może się okazać, że użytków rolnych nie można będzie ani dokupić, ani wydzierżawić, co ograniczy możliwości zwiększenia produkcji. Zasoby pracy będące w dyspozycji gospodarstwa to często rolnik i jego rodzina. Rozbudowanie działalności może powodować konieczność zatrudnienia najemnej siły roboczej lub większej mechanizacji procesów wytwórczych. Należy przy tym zwrócić uwagę, iż nie zawsze zastępowanie żywej siły roboczej pracą drogich maszyn pozostaje ekonomicznie uzasadnione. W proces produkcyjny zaangażowany jest majątek gospodarstwa. Odpowiednie wyposażenie w budynki, maszyny i środki transportowe wpływa na dochodowość. Budowa lub utrzymywanie niepotrzebnej infrastruktury technicznej podwyższa koszty amortyzacji, której rolnik najczęściej w ogóle nie liczy, pozbywając się tym samym średnio ok. 20 proc. kosztów całkowitych.

POZIOM ZADŁUŻENIA A INWESTYCJE

Czynnikiem, który powinien ograniczać rozmiary działalności inwestycyjnej, pozostaje dotychczasowy poziom zadłużenia. Duży udział zobowiązań w finansowaniu działalności gospodarstwa może doprowadzić do bankructwa. Konkretne zakupy powinny być zatem celowe. Zanim wypłacimy pieniądze, warto zastanowić się, jak wydane środki (np. na zakup maszyn) wpłyną na opłacalność. Jak dużemu ograniczeniu ulegną nakłady pracy? Jak dużą ewentualną przewagę konkurencyjną zapewni modernizacja? W przypadku zaangażowania finansowania obcego staramy się ocenić czas, kiedy zwrócą się kwoty wydatkowane na zakup. Z ekonomicznego punktu widzenia warto przeprowadzić analizę progu opłacalności. Wyznaczając ilościowo i wartościowo poziom, od którego zarabiamy, można ocenić, przy jakiej wielkości produkcji inwestycja zacznie przynosić zysk. Uwzględniając fakt, że rolnicy mają ograniczony wpływ na poziom cen, opłacalność produkcji poprawiana jest poprzez wzrost ilości sprzedawanego surowca. Przykładem może być produkcja mleka z konkretnego gospodarstwa ograniczona między innymi maksymalną wydajnością zwierząt i "pojemnością obiektów". Jeżeli osiągane wydajności przy maksymalnej w danych warunkach obsadzie wynoszą ok. 6500 kg mleka, a ocena progu opłacalności wykaże, iż możliwa jest spłata zobowiązań przy średniej ponad 10000 kg, to zmusi nas do przemyślenia strategii inwestowania. Na skutek opisywanej analizy możemy zatem przekonać się, iż możliwości produkcyjne gospodarstwa pozostają niewystarczające, aby spłacić zobowiązania w przyszłości, a wymarzony zakup oznaczać będzie poważne kłopoty finansowe. W celu ograniczenia niebezpieczeństwa nieuzasadnionych zakupów, jak również przeinwestowania istnieje możliwość zastosowania bardzo rozbudowanej metodyki obliczeń.

UNIKNĄĆ NIEUZASADNIONYCH ZAKUPÓW

W przypadku gospodarstwa rolnego dostępność danych wyjściowych ogranicza wykorzystanie np. precyzyjnej analizy wskaźnikowej do metod, których pewną wadą jest brak uwzględnienia zmian wartości pieniądza w czasie. Najprostszą metodą oceny inwestycji pozostaje stopa zwrotu z nakładów inwestycyjnych, będąca iloczynem dochodu rocznego i nakładu inwestycyjnego. Metoda pozwala ocenić możliwości finansowe firmy do spłaty inwestycji. Można również oszacować stopę zwrotu nakładów inwestycyjnych, czyli stosunek przeciętnego rocznego zysku z danej inwestycji pomniejszonej o jej wartość do poziomu nakładów inwestycyjnych. W przypadku wykorzystania bankowych źródeł finansowania warto wykorzystać niektóre wskaźniki oceniające stopień zadłużenia. Najmniej skomplikowana pozostaje ocena relacji zobowiązań ogółem do wartości majątku badanej jednostki. Według przyjętych standardów wyrażona w procentach relacja nie powinna przekraczać 67 proc. Aby ocenić relację miedzy zobowiązaniami a dostępnymi środkami pieniężnymi, warto obliczyć relację zysku netto i amortyzacji do raty kredytu i odsetek. Wartość wskaźnika pokrycia obsługi kredytu powinna wynosić co najmniej 1,5.

Przedstawione powyżej wybrane metody oceny racjonalności modernizacji gospodarstwa powinny redukować ryzyko przeinwestowania - groźnego zjawiska, które często jest przyczyną upadku nawet dobrze zorganizowanych i dużych przedsiębiorstw.

Podsumowując, należy podkreślić, że modernizacja, która powinna sprzyjać poprawie wydajności pracy, ograniczyć koszty jednostkowe i poprawić konkurencyjność, w przypadku niewłaściwej oceny doprowadzić może do zamrożenia kapitału, podwyższenia kosztów, obniżenia opłacalności produkcji, jak również kłopotów ze spłatą zadłużeń. Dobra inwestycja powinna zatem zwracać się szybko i przynosić duże zyski.

 

Artykuł ukazał się w styczniowym numerze miesięcznika "Farmer"

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (20)

  • rolnik2452 2018-03-26 19:52:08
    Bardzo dobry artykuł, trudno dzisiaj inwestować, gdy stale obniżki, asf, i inne wymyślone historie. Najlepiej byłoby pożyczyć na 0% i co najmniej na 20 lat. W rolnictwie coraz gorzej i tak tu piszecie duży musi uważać, bo szybko może upaść.
  • Stary 2018-02-10 22:12:06
    Nawet jak będzie pozwolenie na ubój to dostaniesz za Byka jak dziś czyli po kosztach a więcej niż Bauer w nowej oborze zarobi weźmie posrednik. Taka to Polska i biznes
  • Bauer 2018-02-10 21:34:27
    Ja chyba w innej polsce zyje niz on opowiada.sam mam pozwolenie na obore na opasy kredyt przyznany ale czekam z decyzja czy bedzie ten zakaz uboju czy nie....
  • Stary 2018-02-10 19:59:03
    Prawda jest taka że większość zakupów jest robiona na pale. Jezdze po szkoleniach od lat balceraka zapamiętam jako pierwszego co uczciwie mówi o ryzyku, komorniku i bankructwie. Wystąpienie na narodowym tak jak tekst pierwsza klasa. Po czasie widać że wiele rzeczy można było przewidziec. W mojej wsi gospodarzył każdy Tera tylko ja z sasiadem.
  • Rolnik 2018-02-10 19:33:02
    Bo minister rolnictwo rozwija zwijając. Proponują mięsne byki chłopu od świń i niech se poczeka na zyski latami. Sukces to najpierw modernizacja potem bioasekuracja a na końcu emigracja za 500plus bo na wszystko był kredycik i nie ma za co nawet uciekać. ASF,ptasia grypa, pryszczyca, gruźlica i 1001 powodów aby zniszczyć rolnika.
  • janek 2018-02-10 19:11:10
    Najgorze jak, ktoś jest chytry jak sk....n. Mówisz takiemu, że nie opłaci się kupić zestawu do kukurydzy na ziarno do 20 ha, a on twierdzi że musi to mieć. Siewnik wart 70 tys netto, zakupiony na modernizację, oczywiście zwrot watu do tego, wg moich obliczeń musi obsiać 400 ha kukurydzy, czyli po 20 latach się zwróci. Wg mnie dobra inwestycja powinna się zwrócić, w 5-7 lat. 10 lat jest już za długo, nie mówiąc o 20 latach. Ale z głupim ciężko się dogadać.
  • Robert 2018-02-10 16:22:30
    Niestety ale napisałem prawdę
  • bolek 2018-02-10 15:43:53
    Borzęcin pozbieraj myśli i dopiero wtedy pukaj w klawisze, bo bełkoczesz bez sensu.
  • Robert 2018-02-10 15:21:34
    10 sztuk tuczników
  • Robert 2018-02-10 15:20:34
    Przepraszam 10 sztuk tuczników
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.224.108.238
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!