Polskie mleczarstwo stale się unowocześnia. Wzrasta koncentracja w produkcji i przetwórstwie mleka. Popyt na rynku unijnym i wysokie ceny na rynku światowym decydowały o wzroście eksportu, przy niekorzystnym dla eksporterów kursie walutowym. Negatywnym zjawiskiem jest nieznaczne zwiększenie skupu mleka w zestawieniu z krajową kwotą mleczną oraz z małym popytem na mleko i jego przetwory na rynku krajowym.

Kara za mleko W czerwcu zatrzymany został spadek pogłowia krów, które podobnie jak przed rokiem liczyło 2,8 mln. Nieznacznie zmniejszyło się pogłowie krów mlecznych, a podwoiła się liczba krów mamek, która wynosi 43,3 tys. sztuk. W gospodarstwach rodzinnych, w których utrzymywane jest 95 proc. krów, pogłowie uległo niewielkiej redukcji. Zwiększyło się natomiast w gospodarstwach osób prawnych, w których liczba krów wzrosła o 5 proc., do 147 tysięcy. Wydajność mleczna krów wzrośnie średnio o nieco ponad 100 l i wyniesie 4190 l. Utrzymują się duże różnice między poszczególnymi typami gospodarstw. W gospodarstwach indywidualnych mleczność wzrośnie do 4100 litrów, a w gospodarstwach osób prawnych i znajdujących się pod kontrolą użytkowości mlecznej może przekroczyć 6100 litrów. Krajowa produkcja mleka wzrośnie z 11,5 mld litrów w 2004 r. do 11,6 mld litrów w br.

Zachodzą duże zmiany w rozdysponowaniu produkcji mleka, ponieważ wzrasta skup, a maleje zużycie w gospodarstwach i sprzedaż bezpośrednia. Ocenia się, że w 2005 r. skup mleka zwiększy się o 10 proc., do 8,4 mld l. Wskazuje na to rosnąca z miesiąca na miesiąc dynamika dostaw do mleczarni. Jeżeli obecna dynamika skupu utrzyma się w pierwszym kwartale 2006 r., w roku kwotowym 2005/2006 dostawy mleka do przemysłu mogą wzrosnąć do 8,9 mld litrów. Oznacza to, że będą o 365 mln l większe od kwoty sprzedaży hurtowej. Dla rolników, którzy przekroczą indywidualną kwotę mleczną, istnieje ryzyko zapłacenia kar w wysokości 30,91 euro za tonę. Już we wrześniu mleczarnie pobierały od niektórych rolników zaliczki na poczet kar w wysokości 20 gr za litr mleka. W 2006 r. nastąpi dalszy wzrost sprzedaży mleka do przemysłu, na co wpłynie możliwość wykorzystania od 1 kwietnia przyszłego roku rezerwy restrukturyzacyjnej w wysokości 400-500 tys. ton. Nie zmieni to jednak faktu, że rzeczywisty skup mleka będzie większy od kwoty mlecznej i nieuchronne będzie płacenie kar przez niektórych rolników.

Niższe ceny Po dużym wzroście cen mleka w ubiegłym roku w kolejnych miesiącach 2005 r. ceny powoli spadają. W okresie od stycznia do września średnie ceny mleka obniżyły się z 97 gr do 89 gr za litr. Utrzymuje się duże zróżnicowanie regionalne cen skupu. Najwyższe ceny uzyskiwali rolnicy z województw: podlaskiego, zachodniopomorskiego oraz opolskiego. Najniższe wypłacały mleczarnie w województwach o małej towarowości produkcji: podkarpackie, małopolskie i świętokrzyskie. 

W czwartym kwartale wystąpi sezonowy wzrost cen skupu i w grudniu wyniosą one średnio 94 gr za litr. W rezultacie średnioroczna cena skupu mleka wyniesie 92,6 gr, wobec 86,3 gr w 2004 r. Różnica wynika głównie z niskich cen płaconych rolnikom w pierwszych czterech miesiącach 2004 r., kiedy Polska nie była jeszcze członkiem UE. 

W 2006 r. ceny skupu ustabilizują się na tegorocznym poziomie. Wskazuje na to malejąca opłacalność eksportu oraz stabilizacja na niskim poziomie popytu krajowego. W tej sytuacji należy oczekiwać, że przemysł mleczarski będzie szukał zmniejszenia kosztów poprzez obniżenie cen skupu mleka.

Pijmy mleko W przetwórstwie mleka, podobnie jak w produkcji, kontynuowane są procesy modernizacji i restrukturyzacji. Liczba mleczarni zatrudniających 9 i więcej osób zmniejszyła się z 265 w ubiegłym roku do 241 w bieżącym. Prawie wszystkie spełniają standardy unijne i mogę sprzedawać swoje wyroby na rynku unijnym. Rosnący skup mleka znalazł swoje odzwierciedlenie w poziomie produkcji. Szacuje się, że w 2005 r. wzrośnie produkcja serów dojrzewających do 230 tys. ton, serów topionych do 62 tys. ton, jogurtów i napojów mlecznych do 515 mln litrów. Duży popyt na mleko płynne i śmietanę na rynku unijnym przyczyni się do wzrostu produkcji tych wyrobów. Nie zmieni się produkcja masła i mleka chudego w proszku.

W pierwszym półroczu 2005 r. nastąpiło pogorszenie sytuacji ekonomicznej przemysłu mleczarskiego w porównaniu z rokiem ubiegłym. Przyczyniły się do tego wysokie ceny płacone za mleko oraz mały popyt na rynku krajowym. Mimo to branża mleczarska od wielu lat uzyskuje dodatni wynik finansowy, a wskaźnik akumulacji kapitału pozwala na inwestowanie w nowoczesne technologie.

Niepokojąca jest spadkowa tendencja spożycia mleka i jego przetworów. W 2004 r. spożycie mleka i produktów mleczarskich (bez mleka przerobionego na masło) zmniejszyło się o 4 proc. i wyniosło 174 l w przeliczeniu na mieszkańca. Zmniejszyło się też o 6 proc. spożycie masła, które wyniosło 4,4 kg. Na podstawie danych statystycznych z pierwszej połowy br. ocenia się, że w tym roku spożycie mleka i jego przetworów (bez masła) nie zmieni się. Konsumpcja masła zmniejszy się do 4,2 kg na osobę. 

Znaczący eksport Eksport produktów mleczarskich w 2005 r. wykazuje tendencję wzrostową, a import mimo wzrostu stanowi jedynie uzupełnienie podaży rynkowej. W okresie ośmiu miesięcy 2005 r. wartość eksportu wzrosła o 54 proc. do 604 mln euro i była niewiele mniejsza niż w całym 2004 r. Eksport ma duże znacznie dla przemysłu mleczarskiego, ponieważ stanowi prawie 20 proc. przychodów ze sprzedaży. Wydatki na import zwiększyły się do 102 mln euro. 

W eksporcie wciąż przeważają półfabrykaty: mleko i serwatka w proszku - 35 proc., mleko płynne i śmietana - 11 proc. oraz kazeina - 5 proc. Nowym zjawiskiem jest rosnąca sprzedaż mleka i śmietany do wtórnego przetwórstwa na rynek niemiecki. Wzrasta eksport serów i twarogów, masła oraz jogurtów i napojów mlecznych. Niepokojącym zjawiskiem w eksporcie jest sprzedaż produktów krajowych pod marką zachodnich sieci handlowych, reeksport za pośrednictwem unijnych kontrahentów oraz eksport serów do wtórnego przetwórstwa. Głównym partnerem w eksporcie są kraje UE – 73 proc. Małe znacznie mają nasi wschodni sąsiedzi, zwłaszcza Rosja ze względu na wprowadzenie nowych certyfikatów jakościowych oraz niższe ceny. Liczącym się odbiorcą pozostają natomiast kraje rozwijające się (20 proc.), które importują z Polski mleko w proszku i sery.

Czekając na reformę Zarówno rolnicy, jak i mleczarnie z niepokojem obserwują zmiany na rynku mleka. Opłacalność produkcji, przetwórstwa i eksportu produktów mleczarskich uzależniona będzie przede wszystkim od reformy rynku w UE. Zakłada ona wprawdzie utrzymanie kwot na nie zmienionym poziomie do roku 2014/2015, ale równocześnie zmniejszane będą stopniowo ceny interwencyjne masła i mleka w proszku. Dla polskiego sektora mleczarskiego oznacza to, że możliwości zwiększenia produkcji i przetwórstwa mleka będą niewielkie. Redukcja cen interwencyjnych ma spowodować obniżenie cen produktów mleczarskich, a tym samym cen skupu mleka w UE. W rezultacie nastąpi pewne wyrównanie poziomów cen i pogorszy się konkurencyjność cenowa krajowych produktów mleczarskich. Przemysł mleczarski dla utrzymania rentowności zmuszony będzie do przyspieszenia procesów restrukturyzacji, które pozwolą na zmniejszenie kosztów i poprawę efektowności przetwórstwa. Konieczne jest zatem łączenie się spółdzielni mleczarskich w większe podmioty. 

Musi nastąpić poprawa promocji polskich produktów, ukierunkowana na podkreślenie walorów ekologicznych oraz powiązania ich z regionami kraju. Mleczarnie muszą aktywnie ubiegać się o środki finansowe w ramach Sektorowego Programu Operacyjnego. Konieczne jest zwiększenie udziału produktów finalnych w strukturze towarowej eksportu. To samo dotyczy gospodarstw rolnych. Jednak obniżenie dochodów rolniczych spowodowane spadkiem cen mleka rekompensowane będzie dopłatami bezpośrednimi.

Opłacalność produkcji mleka w dużym stopniu zależeć będzie od efektywności i skali produkcji. Od 1 stycznia 2007 r. sprzedać mleko na rynek będą mogły tylko te gospodarstwa, które uzyskają zaświadczenia od powiatowego lekarza weterynarii o osiągnięciu standardów sanitarnych. Spowoduje to zmniejszenie liczby gospodarstw sprzedających mleko do przemysłu, przy równoczesnym wzroście wielkości dostaw z gospodarstwa. Cześć rolników zrezygnuje z produkcji mleka, a ich kwoty zostaną przejęte przez większe gospodarstwa. 

Źródło "Farmer" 22/2005