Jak na razie jedynym bacą, który może produkować prawdziwe oscypki, bo spełnił wszystkie wymogi określone unijną normą, jest Kazimierz Furczoń z Leśnicy koło Bukowiny Tatrzańskiej. Na 80 hektarach hal w Łapszach Wyżnych na Spiszu wypasa on 150 owiec. W tym sezonie zamierza wytworzyć około 3 tysięcy oscypków, każdy ważący od 600 do 800 gramów. Cena za jedną sztukę wynosi 20 - 25 złotych.

Według bacy, oryginalne oscypki bardzo łatwo rozpoznać. Zgodnie z unijną normą pod tą nazwą mogą być sprzedawane tylko sery w kształcie dwustronnego stożka produkowane z minimum 60 procent mleka owcy rasy polskiej górskiej i 40 procent mleka krowiego rasy czerwonej. Mierzą one 17-23 centymetry i ważą od 600 do 800 gramów. Ponadto oscypek może być produkowany wyłącznie od maja do końca września. W sprzedaży może być około miesiąc dłużej, czyli jeszcze w październiku.

W końcowej fazie certyfikacji swoich gospodarstw jest kolejnych sześciu baców (czterech z powiatu tatrzańskiego, jeden z nowotarskiego i jeden z cieszyńskiego). Docelowo w ciągu najbliższych lat unijny certyfikat na produkcję oscypków powinna otrzymać około połowa z ponad 100 bacówek znajdujących się na terenach, gdzie można wytwarzać ten ser.

"Jest dość dużo bacówek, co się podciągną w tym roku, ale bacowie boją się przede wszystkim papierów" - mówi Furczoń.

Jego zdaniem o tym, czy oryginalny oscypek będzie obecny na polskich stołach zadecyduje opłacalność hodowli owiec w górskich rejonach kraju. Obecnie na tak zwanym "szlaku oscypkowym" od Krynicy do Cieszyna wypasa się około 40 tysięcy owiec, a plany na najbliższe lata mówią o zwiększeniu stada do około 100 tysięcy sztuk.

Bacowie z Podhala chcą, aby sery wytwarzane z mleka krowiego i sprzedawane obecnie jako podróbki oscypka pod nazwami przypominającymi jego nazwę, np. scypek, cypek, także mogły być legalnie produkowane i miały status produktu regionalnego. Do sprzedaży miałyby one trafiać pod tradycyjną nazwą gołka lub pucok. Wniosek o ich rejestrację jako produktu regionalnego niebawem trafi do Urzędu Marszałkowskiego Województwa Małopolskiego.

Oscypek, na podstawie rozporządzenia Komisji Europejskiej z 13 lutego 2008 roku został kolejnym polskim produktem regionalnym prawnie chronionym przez Unię Europejską. Otrzymał również unijną Chronioną Nazwę Pochodzenia (CNP). Postanowienie weszło w życie 5 marca.

Popularny góralski ser może być produkowany wyłącznie w niektórych gminach województw małopolskiego i śląskiego. W województwie małopolskim prawo do produkowania oscypka mają mieszkańcy gmin w powiatach nowotarskim i tatrzańskim. W powiecie suskim są to gminy Zawoja i Bystra Sidzina, w powiecie limanowskim Niedźwiedź i część gminy Kamienica oraz sołectwa w gminie Mszana Dolna, Raba Niżna, Olszówka, Lubomierz, Łostówka i Łętowe. W powiecie nowosądeckim gminy: Piwniczna, Muszyna i Krynica.

W województwie śląskim oscypka można wytwarzać w Istebnej w powiecie cieszyńskim oraz Milówce, Węgierskiej Górce, Rajczy, Jeleśni, Koszarawie i Ujsołach w powiecie żywieckim.

Małopolska, jako jedyny region w Polsce, może pochwalić się dwoma produktami zarejestrowanymi w Unii Europejskiej jako produkty regionalne. Jest to bryndza podhalańska i oscypek. Produkty regionalne to takie, które można wytwarzać tylko w niektórych regionach UE, a ich nazwa i technologia wytwarzania są prawnie chronione.

Źródło: PAP