Problemy dystrybucyjne dotyczą praktycznie każdego segmentu, który wymaga specyficznego podejścia. A produkty ekologiczne są bardzo specyficznym produktem bo nie są przeznaczone dla każdego, z tego względu, że muszą być wyprodukowane i sprzedawane w nietypowy sposób.

- Polski konsument chciałby kupować produkty ekologiczne, jednak jest duży problem z ich dostępnością i informacją na ich temat. Klienci są gotowi zapłacić wyższą cenę za produkty ekologiczne, jednak muszą mieć pewność, że te produkty faktycznie spełniają normy ekologiczne i certyfikaty nie są nadużywane. Ale przede wszystkim muszą mieć do tych produktów dostęp. Zorganizowane sieci takie jak np. Organic Farma Zdrowia, obecna na naszym rynku, nie pokrywają zapotrzebowania polskich konsumentów, firma cały czas inwestuje w rozwój i nie jest przecież w stanie otworzyć sklepu na każdym rogu - dodaje prezes Inquiry.
Dla sieci handlowych dużym problemem jest to w jaki sposób powinno się te produkty sprzedawać, czy wszystkie kategorie produktów ekologicznych plasować na odrębnej półce czy dane kategorie łączyć z tradycyjną żywnością.

Konsumenci traktują sklepy jako źródło informacji, oczekują od sklepu, że nimi jakoś pokieruje i pomoże w decyzji zakupowej. Jednak przy obecnej organizacji rynku konsument może się jedynie pogubić - dodaje Agnieszka Górnicka.
Jej zdaniem dużym problemem jest również marketing tych produktów, bo mniejsze podmioty nie zawsze mają odpowiednie zaplecze finansowe na tego typu wydatki.

Szacunkowa wartość rynku żywności ekologicznej wynosi 550-600 mln zł. Ten rynek rośnie dwucyfrowo. Na kolejne lata zakładamy bezpieczne prognozy, szacujemy, że w 2015 r. wartość tego rynku wyniesie ok. 700 mln zł.
Co zdaniem ekspertki jest przeszkodą w rozwoju rynku ekologicznej żywności? - Niewiedza konsumentów jest pewną barierą, na to wszystko nakłada się też również temat podróbek. Na rynku jest wiele produktów, które udają ekologiczne, choć nimi nie są. Polski konsument jest w stanie zapłacić za ekologiczną żywność więcej o 20-30 proc. niż za tradycyjną żywność. Jednak ten sam konsument nie do końca rozumie na czym ta żywność ekologiczna polega, że są certyfikaty, normy, kryteria. Uważa, że żywność ekologiczna to wiejskie jaja, jednak nie zdaje sobie sprawy, że są różne rodzaje jaj. Producenci mu tego nie ułatwiają przez enigmatyczne opisy produktów - dodaje.
Poza tym problemem branży jest to, że ta branża stoi pakowanymi produktami a nie świeżą żywności. Największe zapotrzebowanie jest na jaja, warzywa, owoce , pieczywo, produkty mleczne, mięso, wędliny. 

Podobał się artykuł? Podziel się!