PRZEGLĄD PRASY: Polska, która jest największym w Europie i drugim na świecie dostawcą koncentratu jabłkowego, będzie miała o połowę mniejsze zbiory jabłek – pisze Magdalena Kozmana. Do przemysłu trafi prawdopodobnie tylko jedna trzecia tego co w ubiegłym roku. W efekcie produkcja koncentratu jabłkowego może być w tym roku nawet czterokrotnie niższa.

Producenci soków mają coraz większe problemy z kupnem koncentratu jabłkowego. Powodem są nie tylko przewidywane niskie zbiory jabłek w Polsce, ale i informacje z Chin o mniejszej produkcji i podejrzanej jakości tamtejszego surowca. Producenci soków przygotowują się do podwyżek.

Zdajemy sobie sprawę, że cena koncentratu będzie dużo wyższa. Niewykluczone, że przełoży się to na ceny soków, napojów i nektarów - zapowiada Dorota Liszka, rzeczniczka Grupy Maspex Wadowice.

Polscy producenci korzystali dotąd głównie z krajowych dostawców, ale teraz poważnie przymierzają się do importu koncentratu z takich krajów, jak Chiny, Turcja czy Iran. Nie wiemy, czy krajowa produkcja zaspokoi nasze potrzeby - mówi Joanna Bancerowska, rzeczniczka Agros Novy.

Ale z importem nie będzie wcale prosto. Przewiduje się, że największy dostawca - Chiny - dostarczą o ok. 800 tys. ton koncentratu mniej, czyli o 15 - 20 proc. w porównaniu z poprzednim sezonem. Równie złe informacje płyną ze Stanów Zjednoczonych i RPA.

W dodatku w niektórych partiach towaru stwierdzono przekroczenie dopuszczalnego poziomu azotanów bądź innych nawozów czy pestycydów. - Komisja Europejska może wziąć pod lupę import koncentratu z Chin - przestrzega Andrzej Kalicki, szef zespołu monitoringu zagranicznych rynków rolnych Fundacji Programów Pomocy dla Rolnictwa.

Ceny koncentratu idą w górę, więc na pewno konsumpcja soków jabłkowych spadnie. Podobnie było z koncentratem pomarańczowym, który w ostatnich latach drożał - przypomina Wojciech Dudek z działu zakupów Sokpolu. Na razie krajowe zakłady nie biją na alarm, bo są u progu sezonu skupu jabłek i tłoczenia soku. Dopiero za kilka tygodni będą w stanie oszacować, na jakim poziomie zatrzymają się ceny. Na razie wiadomo jedno - w skupie za jabłka przemysłowe płaci się o 150 proc. więcej w porównaniu z ubiegłym sezonem.

Źródło: Rzeczpospolita

Podobał się artykuł? Podziel się!